
Mam przed sobą książkę niewielkich rozmiarów, ale wielu przesłań. Ma kształt kwadratu o rozmiarach 16,5 na 16,5 cm. Na jej trzydziestu dwóch stronach czeka na Czytelnika siedem wierszy i czternaście barwnych fotografii. Napisana została z myślą o dzieciach, ale i starsi znajdą coś w niej dla siebie. Opowiada o Augustowie, mieście położonym w otoczeniu wielu jezior i w pobliżu puszczy. Sześć z wierszy dotyczy Augustowa. Jeden prowadzi dzieci trochę dalej, bo na Mazury. Jest w nich dziecięca tęsknota za podróżami, szczególnie rejsami wodnymi, ale też i przejażdżką pociągiem czy za niegdysiejszymi serdecznymi sąsiedzkimi odwiedzinami. Wspominają dawne czasy, przygody z dzieciństwa autorów wierszy. Zachęcają do aktywnego poznawania Augustowa i jego okolicy, szczególnie tutejszej przyrody. Z utworami poetyckimi współgrają fotografie, dopowiadając to, czego nie ujęły słowa. Autorka fotografii, Jadwiga Koniecko zachęca, by popłynąć żaglówką po jeziorze Necko, prowadzi przed zachodem słońca w ciekawe zakątki nad rzeką Nettą, proponuje przejażdżkę wielkim katamaranem o nazwie Swoboda szlakiem Kanału Augustowskiego, przez chwilę zatrzymuje czytelnika na rzeczce Klonownicy. Pod wieczór zaprasza na wodny spacer pod dwoma żaglami. Odwiedza zabytkowy dworzec PKP i zachęca, by w swoim penetrowaniu okolic pamiętano o uroczych łąkach nad rzeką Biebrzą, ale również wiedzie w innym kierunku, czyli na Mazury, gdzie można przejechać się ciuchcią. I co jeszcze ważnego pokazuje? Największe bogactwo po augustowskich wodach, czyli ptactwo: mewy, rodzinę tracza nurogęsi, łabędzie, kaczki krzyżówki, kormorana, ale też i inne stworzenia: uroczą ważkę i takiegoż motyla.







































