Posted on Leave a comment

Trzy oblicza Augustowa

Dziś nietypowy wpis! Od darczyńców trzymaliśmy trzy piękne, unikatowe albumy, którymi chcemy się z Wami podzielić. Każdy z tych albumów przedstawia nieco inne oblicze Augustowa i okolic. Żaden z nich nie jest łatwy do zdobycia, a teraz pojawiają się razem na aukcjach Allegro. Aukcje trwają 10 dni, a 100% dochodu ze sprzedaży tych albumów darczyńcy przeznaczają do dofinansowanie tłumaczenia "Księgi pamięci Żydów augustowskich". Więcej o tej inicjatywie oraz o innych sposobach wsparcia tłumaczenia można znaleźć here.

Co jakiś czas będziemy aktualizować ten post informując jaką kwotę łącznie zebraliśmy.


 

Augustów - miasto królewskie

Szlaki turystyczne Ziemi AugustowskiejAlbum ten prezentuje szlaki turystyczne Ziemi Augustowskiej – papieskie, kajakowe, żeglarskie, piesze, rowerowe i konne. Na wszystkich szlakach są widoczne elementy dziedzictwa kulturowego rybołówstwa. Prezentowane w albumie trasy przebiegają przez tereny leśne i przyrodniczo cenne obszary, obok gospodarstw rybackich, łowisk wędkarskich oraz punktów gastronomicznych, oferujących wyśmienite, świeże i zdrowe dania z lokalnych ryb. Albumem tym zachęcamy do odkrywania uroków tych zachwycających terenów oraz do odwiedzenia pięknej i gościnnej Ziemi Augustowskiej.

Album na aukcję przekazał Krzysztof Zięcina ze Stowarzyszenia Jamiński Zespół Indeksacyjny.


 

Augustów - miasto królewskie

Augustów - miasto królewskie

80-stronicowy album wydany przez miasto Augustów.  Zaprasza do wędrówki przez karty historii, prezentuje bogactwa przyrody, osiągnięcia gospodarcze, kulturalne i sportowe grodu nad Nettą. Jesteśmy przekonani, że będzie to podróż wyjątkowa, która zachęci do odkrywania Augustowa na nowo.

Album na aukcję przekazał Bogdan Falicki z Klubu Augustowiaków i Suwalszczan w Warszawie.


 

Wigry z Janem Pawłem II

 

Wigry z Janem Pawłem IIArturo Mari był osobistym fotografem papieża Jana Pawła II. Towarzyszył mu we wszystkich podróżach, w tym również tej, najważniejszej dla mieszkańców Suwalszczyzny, która odbyła się w czerwcu 1999 roku. Fotografie w albumie pokazują, jak doskonale papież czuł się wśród polskich jezior, pól i lasów oraz jak na każdym kroku spotykał się z miłością i oddaniem rodaków.

Album na aukcję przekazał Bogdan Falicki z Klubu Augustowiaków i Suwalszczan w Warszawie.


O tym w jaki sposób te trzy książki się łączą i w jaki sposób dotykają Ziemi Augustowskiej pisze Bogdan Falicki w swoim wierszu napisanym z okazji tej aukcji:

Miasto, wody, pielgrzymi

Miasto

Ulice zaklęte w czuły czworobok
i trzy mosty: wysoki, śluza, upust.
Krajobrazy zapamiętane, widziane i śnione.
Wszystkie pogody 365 dni i nocy,
Wszystkie 6 pór roku od ich początku
Wrośnięte w nasze kości.

Wody

Jeziora, rzeki, Kanał i ich podwodni mieszkańcy,
służący swym ciałem ludzkim pokoleniom.
Odwieczny i zmyślny przepływ białka
ponad przykazaniem „nie zabijaj”.
Ryba: znak pojednania śmierci i życia,
wierzących i pogan, tubylców i najeźdźców.
Wszyscy musieli jeść i karmić dzieci.

Pielgrzymi

Od pól gdzie Klęczący Pan Jezus,
przez przydrożne kapliczki i ołtarzyki
do uzdrawiającego źródełka w Studzienicznej.
Z modlitwą lub w skupionym znoju
Od Zielonych Świątek pieszo do kolejnych Zielonych Świątek.
Kiedyś On po naszych śladach,
teraz my Jego szlakiem.
Czerwcowe powietrze dotąd drga
poruszone Słowem.

Bogdan Falicki
8-9.06.2021

 
Posted on Leave a comment

Podróż do Augustowa

Naomi Sokol Zeavin jest córką Maksa Sokolskiego, augustowskiego Żyda, który przed II Wojną Światową wyjechał do USA. Pod koniec lat 70-tych Naomi odwiedziła miasto swojego ojca, a po tej wizycie, z zebranych wśród potomków augustowskich Żydów funduszy, na terenie dawnego cmentarza Żydowskiego powstał pomnik upamiętniający tę niegdyś liczną w Augustowie społeczność.

Naomi Sokol Zeavin

Wydarzenia te zostały utrwalone na filmie “Journey to Augustów“, który już był wielokrotnie pokazywany i udostępniany. Nie wszyscy jednak wiedzą, że istnieje wersja tego filmu z polskim lektorem, której nadaliśmy tytuł “Podróż do Augustowa”! Naomi odszukała taką kopię w formacie DVD i przesłała do nas, a my dzielimy się tą wersją jak najszerzej tylko potrafimy. Po konwersji z formatu DVD na format MP4 wgraliśmy ją na nasz kanał YouTube, a płytkę z oryginalnym formatem DVD przekazaliśmy do Augustowskich Placówek Kultury.

Przenieśmy się więc na chwilę do Augustowa z przełomu lat 70-tych i 80-tych, przypomnijmy sobie jego ówczesnych mieszkańców, a także przypomnijmy sobie mieszkańców pochodzenia żydowskiego, po których tak niewiele śladów w Augustowie pozostało. Naszymi działaniami staramy przywrócić się pamięć augustowskich Żydów przygotowując do publikacji tłumaczenie na język polski “Księgi pamięci Żydów augustowskich”. Zachęcamy do wspierania tego ambitnego projektu: https://jzi.org.pl/en/product-category/kpza/.

 
Posted on Leave a comment

Zakończenie zbiórki publicznej na wspieram.to

O północy zakończyła się publiczna zbiórka funduszy na tłumaczenie “Księgi pamięci Żydów augustowskich” na portalu wspieram.to. Oto podsumowanie akcji:

Łącznie zebraliśmy 17 771 zł z oczekiwanych 31 500 zł, czyli około 56% tej kwoty. 95 osób wsparło nas 121 razy, a to oznacza, że kilka osób wspierało nas wielokrotnie! Dziękujemy za wszystkie wpłacone kwoty, te duże i te małe! Jesteście wielcy!

Wsparcia finansowe to jedno, ale nie bylibyśmy w stanie uzbierać tej kwoty, gdyby nie szeroko rozpowszechniana informacja o kampanii. Łącze do portalu było udostępnione 188 razy!

Nasze wskaźniki pokazują, że strona kampanii na portalu wspieram.to była odwiedzana w tym czasie ponad 3100 razy! Zainteresowanie pomysłem i zbiórką pieniężną przekroczyło nasze najśmielsze oczekiwania i jest to miejsce, aby podziękować również wszystkim, którzy niestrudzenie udostępniali informacje o zbiórce na tłumaczenie “Księgi pamięci Żydów augustowskich”. Bez Was o akcji nie dowiedziałoby się aż tyle osób!

Równolegle do trwającej kampanii na wspieram.to otrzymaliśmy kilkanaście wsparć bezpośrednio na konto, a także znaczące wsparcia od instytucji: Augustowskich Placówek Kultury oraz Urzędu Gminy Sztabin. Oto podsumowanie finansowe na dzień dzisiejszy:

przez portal wspieram.to zebrano 17 771,00 zł
pozostałe wsparcia 13 047,18 zł
prowizja portalu i koszty nagród 6 428,12 zł[1]
na tłumaczenie zostaje 24 390,06 zł

Nie wiemy, jaka będzie dokładnie końcowa objętość Księgi, ale przewidujemy, że do pełnego sfinansowania tłumaczenia brakuje nam jeszcze około 3-6 tysięcy złotych. Dlatego nie będziemy ustawać w wysiłkach, aby zebrać brakującą kwotę. W związku z tym postanowiliśmy kontynuować zbiórkę publiczną, już przez nasz własny sklep internetowy, która będzie trwała do końca listopada. Zachowujemy przy tym identyczny regulamin wiążący wsparcia z nagrodami, jak na portalu wspieram.to. Oto link do kontynuacji zbiórki: https://jzi.org.pl/en/product-category/kpza/. Zobowiązujemy się jednocześnie do dalszego informowania o postępach w pracach nad Projektem na stronie https://jzi.org.pl/ksiega-pamieci-zydow-augustowskich/.

Wkrótce do wszystkich osób wspierających roześlemy certyfikaty potwierdzające wsparcie.

Raz jeszcze dziękujemy wszystkim wspierającym! Dodajecie nam energii i motywacji do dalszej pracy!

 

  1. kwota przybliżona bazująca na dzisiejszych kosztach drukarni, a ponieważ druk książek przeznaczonych na nagrody będzie wykonywany w styczniu 2022, ceny druku mogą ulec zmianie
Posted on Leave a comment

Augustowskie getto i jego likwidacja

Niemcy przesiedlili rodziny żydowskie z miasta Augustowa, Rajgrodu, Lipska i Sztabina do utworzonego getta na Barakach pomiędzy ulicą Waryńskiego i kanałem Augustowskim. Tu zgromadzono kilka tysięcy ludzi. Mieszkańców tej dzielnicy przesiedlono do mieszkań żydowskich w mieście.

Główna brama była w tym miejscu, gdzie dziś bierze początek ulica Limanowskiego i Spacerowa. Przy bramie był kantor dla żandarmów niemieckich i polskich policjantów ubranych w niemieckie mundury. W kantorku tym wydawano przepustki do wyjścia z getta. Obok był, jak drwina z praworządności, szpital, z którego nikt żywy nie wychodził. Początkowo nieboszczyków chowano przy szpitalu na prowizorycznym cmentarzu, ale szybko cmentarz przeniesiono do lasu pomiędzy dzisiejszą ulicą Kozi Rynek, Jaćwieską, a ulicą Bystrą. Tam też zrobiono dodatkową bramę do wynoszenia zmarłych. Przy głównej bramie był też niby sklepik, jeden na kilka tysięcy ludzi. Słyszałem, że można tam było kupić płacąc dolarami lub złotem.

W getcie nie byłem, ale rozmawiałem z Żydówkami, które przyganiał na Lipowiec polski policjant do niepotrzebnej nikomu pracy – kazano im grabić las. Po zagrabieniu rozsypywano zgrabki na miejsce pograbione i grabiono ponownie, przy okazji bijąc je kijem za powolną pracę. Opowiadały mi, że w getcie, w każdej izbie gnieździło się po kilka rodzin, we wszystkich komórkach, szopkach i piwnicach gnieździli się ludzie. Przed każdą studnią w dzień i w nocy ustawiały się długie kolejki. Często wracając z pracy na Lipowcu zachodziłem na ulicę w pobliżu głównej bramy i stojąc godzinami przyglądałem się scenom, jakie się tam działy. Nie mogłem zrozumieć wtedy niektórych rzeczy. Zadawałem sobie pytanie, jak taki cywilizowany kraj, jakim są Niemcy, może dokonywać takich morderstw. Nie mogłem zrozumieć, co zawinili Żydzi Niemcom, że ci w taki okropny sposób mszczą się nad nimi. Po przeczytaniu “Quo Vadis” H. Sienkiewicza porównywałem Niemców do barbarzyńskich działań Rzymian nad chrześcijanami.

Po tamtej stronie bramy stale gromadziła się duża grupa Żydów, czekających na możliwość wyjścia na roboty w mieście. Porządku pilnowali Żydzi z żółtymi opaskami na rękach. Najczęściej mieli w rękach kije i okładali tych, którzy poza kolejnością przepychali się do kantoru po zlecenie. Wszyscy wychodzący musieli być zapisani, a grupowy otrzymywał przepustkę.

Wychodzący musieli mieć naszyte na plecach i z przodu gwiazdy Dawida. Szli nie po to, aby coś zarobić, bo nikt im za pracę nie płacił. Chodziło im o to, aby cokolwiek wymienić na jedzenie.

Dantejskie sceny odbywały się przy powrocie z pracy. Wszyscy byli rewidowani. Przeszukiwali żandarmi oraz polscy policjanci w niemieckich mundurach, zabierając wszystko co cenniejsze. Niektórzy Żydzi, aby przenieść kawałek mięsa, obtaczali go krowim łajnem lub smarowali błotem. Rozwścieczeni żandarmi i policjanci bili za to “przestępców” najchętniej po głowach. Byłem świadkiem, jak żandarm wysypał kobiecie woreczek kartofli na ulicę. Natychmiast na kartofle rzucili się stojący obok Żydzi i chowali do kieszeni, nie zważając na rozkazy jakie otrzymywali.

W niedzielę 2 listopada 1942 roku słychać było na terenie Baraków wystrzały karabinowe. W całym mieście oczekiwano, że coś nastąpi. Od rana widać było dużą ilość wojska. Byli to młodzi żołnierze z Wermachtu z karabinami.

Wszystkim mieszkańcom nakazano wszystkie drzwi wychodzące na ulicę Krakowską zamknąć na klucz. Przez całą noc getto było otoczone przez wojsko.

Poszedłem na rynek, żeby zobaczyć co się dzieje. Usłyszałem, że będą wyprowadzać Żydów. Na rynku i ulicy Wojska Polskiego widać było żołnierzy i urzędników z ratusza, którzy sprawdzali, czy wszystkie drzwi do domów są zamknięte. Furtki na podwórza zakręcano drutami. Jednocześnie ogłoszono, że jeśli ktoś będzie na ulicy, zostanie włączony do idących Żydów. Nie mogąc znaleźć dobrego miejsca do obserwacji, doszedłem do rogatek z szosą grodzieńską, tam przeskoczyłem płot i schowałem się w krzakach malin.

Zbliżał się pochód, na którego czele szedł młody, przystojny mężczyzna, niosący na rękach niemowlę. Obok szła również wysoka młoda kobieta, prowadząca około 5-letnie dziecko. Po przyjściu do domu dowiedziałem się, że mężczyzna był chirurgiem, a kobieta lekarką dziecięcą, u której moja matka leczyła siostrę Marysię i brata Michała. Za nimi szli czwórkami kobiety i mężczyźni. Wszyscy coś nieśli – jedni węzełki, inni małe dzieci.

Po obu stronach kolumny maszerowali żołnierze, którzy przekleństwami, okropnym krzykiem, popychaniem lufami starali się, aby idący szli czwórkami środkiem ulicy. W dłoniach trzymali karabiny gotowe do strzału. Pochód szedł w ciszy. Gdzieniegdzie słychać było płacz dziecka. Płacz i zawodzenie narastało na rogatkach. Prawie wszyscy odwracali się i spoglądali na miasto. Widać było, że żegnali się z miejscem gdzie się urodzili i mieszkali. Wiedzieli, że już tu nie wrócą, że są skazani na śmierć. Pochód ten posuwał się w stronę Rajgrodu przez 2-3 godziny. Przeszło kilka tysięcy ludzi. Za pochodem jechały podwody, na które kładziono ludzi, którzy pomimo bicia, nie mieli siły iść.

Powyższy opis pochodzi ze wspomnień Jana Dusyna udostępnionych dzięki Muzeum Ziemi Augustowskiej.

 

Memorial Book of Augustów Jews

Liczymy, że przynajmniej niektóre z wymienionych przez Jana Dusyna osób uda się zidentyfikować i odkryć ich wcześniejsze losy. Losy późniejsze wszystkich mieszkańców Augustowa i okolic żydowskiego pochodzenia są dobrze znane – ich życie zakończyło się w obozach koncentracyjnych lub podczas drogi do nich. Historie postaci Żydów augustowskich ujrzą światło dzienne dzięki tłumaczeniu “Księgi pamięci Żydów augustowskich”. Projekt wsparcia tej społecznej inicjatywy trwa: https://wspieram.to/jzi-zydzi-augustow

 
Posted on Leave a comment

10 dni kampanii crowdfundingowej

Dziś mija 10 dni kampanii promującej projekt przetłumaczenia i wydania “Księgi pamięci Żydów augustowskich”. I jesteśmy w lekkim szoku! Udało się zebrać już 7151 zł, czyli 22% potrzebnej kwoty! Co za wspaniała wiadomość! Dziękujemy wszystkim wspierającym, których mamy już 39!

Wprowadziliśmy nowe nagrody za wsparcie projektu. Zawierają one unikalny, kolekcjonerski album dostępny wyłącznie dla osób wspierających projekt wydania “Księgi pamięci Żydów augustowskich” na portalu crowdfundingowym wspieram.to. Będzie zawierać kilkaset zdjęć Augustowa z pierwszej połowy XX wieku wraz z towarzyszącymi im opisami ze starej prasy, również z tego samego okresu. Całość formatu B5, o objętości około 100 stron. Ekskluzywne wydanie w sztywnej okładce i na powlekanym papierze. Album nie będzie dostępny w naszym sklepie internetowym. Otrzymają go wyłacznie osoby wspierające projekt! Album wchodzi w skład nagród Kolekcjoner i Kolekcjoner Czytelnik.

Ponadto, dzięki nieocenionej pomocy wolontariuszy, realizowaliśmy 2,5-minutowy filmik promujący akcję:

We encourage you to watch and continue sharing to make sure the word about our Project spreads as broadly as possible!

Przydatne łącza:

 
Posted on Leave a comment

Budujemy społeczność wokół projektu

Pierwsze trzy dni kampanii przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. Zebraliśmy 10% potrzebnej kwoty, a informacja o zbiórce na tłumaczenie “Księgi pamięci Żydów augustowskich” została udostępniona już prawie 120 razy! To bardzo budujące, a  w przyszłość patrzymy z nadzieją.

W tego typu akcjach niezmiernie ważne jest budowanie społeczności wspierającej projekt. Chodzi o to, aby informacja o projekcie dotarła do jak najszerszego grona odbiorców, wśród których mają szanse znaleźć się osoby zainteresowane. Udostępniajmy więc ją jak najszerzej! Jak to zrobić najprościej? Oto krótka instrukcja w punktach:

  1. Klikamy w link: https://wspieram.to/jzi-zydzi-augustow
  2. Niemal na samej górze strony zobaczymy taki obrazek jak powyżej.
  3. Klikamy w ikonkę facebooka, tweetera lub maila, w zależności od tego jakie medium komunikacji preferujemy
  4. Dopisujemy kilka słów od siebie. To bardzo ważne, aby spersonalizować przekaz. Pokazujemy w ten sposób, że sami jesteśmy zainteresowani projektem, a to wzbudza większa zainteresowanie
  5. Akceptujemy! Pamiętajmy przy tym, aby post był publiczny, a nie zamknięty do grona Twoich znajomych. Umożliwi to Twoim znajomym dalsze udostępnianie informacji.
Dziękujemy za wszelkie formy wsparcia!
 
Posted on Leave a comment

Activities of JZI in December 2020

Indexing

In December, we added nearly 14 000 new indexes from 38 new books and document collections to Geneo search engine . We have added more indexes from the following parishes: Augustów, Bargłów, Janówka, Jeleniewo, Krasnopol, Nowy Dwór and Odelsk. At the same time, as usual, we complement and amend previously added indices.

The following people indexed and verified texts for us in December:

Thank you to all of the above mentioned people! More numerous indexes, we hope including many from new parishes coming soon!

We also recommend to take a look at a more detailed table showing the number of indexed record files broken down by year, parish and type of record. You can find it here.

As December is the last month of the year, it is worth taking a closer look at JZI's indexation achievements of the passing year. The year 2020 brought almost 192,000 new indexes from 474 books and collections of documents. In this respect, it was certainly an exceptionally successful year.

Publishing activities

Na początku grudnia do druku oddaliśmy, a dosłownie od kilku dni jest w naszym magazynie kolejna, szósta już pozycja z serii “Save from oblivion” pt. “A Diary From The Drawer" by Mrs. Raisa Jefimow. It has been available in our stock for literally several days.

Pamiętnik z szuflady

It is a story about the most difficult period of the author's life - the years of war and Stalinist period. The story ends in the 1960s. The majority of these events relate to Gabowe Grądy, Augustow, Rutki-Tartak, where she initially worked, part of Grodno and East Prussia, where she was sent with her parents for forced labour. She writes a lot about the love of her life. From the content of the book one can deduce how the tragic events of childhood and youth shaped the author's character and how it gradually transformed when life slowly stabilized. The author perfectly remembers the names of all the people she mentions. Since Mrs. Raisa was born in a family of Old Believers, at the end of this book, as a supplement, we published a chapter by Dr. Eugeniusz Iwańc devoted to Old Believers - their culture and history. This excerpt, together with illustrations, comes from the book "Studies and materials to the history of the Augustów Lake District" edited by Prof. Jerzy Wiśniewski.

The published diary had long been lying in the author's drawer and saw the light of day quite accidentally. We are wondering how many more drawers in the apartments and houses of many Suwałki residents conceal similar stories. For the authors, such memories may seem ordinary, but for the generation of their grandchildren and great-grandchildren they will be fascinating. It would be a pity for them to stay forever in the drawers.

Earlier this year we published two more interesting positions, which were and still are very popular. Their cover artwork thumbnails can be seen below:

 

 
Posted on Leave a comment

Activities of JZI in November 2020

Indexing

We added almost 6300 new indexes from 8 books to Geneo search engine in November. We have added further indexes from the following parishes: Bakałarzewo, Bargłów, Janówka, Rajgród and Wigry. At the same time, as usual, we complement and amend previously added indices.

The following people indexed and verified for us in November:

Thank you to all of the above mentioned people! More numerous indexes, we hope including many from new parishes coming soon!

We also recommend to take a look at a more detailed table showing the number of indexed record files broken down by year, parish and type of record. You can find it here.

Finalisation of the Janówka parish indexation

When there is not much to index within a parish left, we put in a higher gear and accelerate. This is what happened to Janówka parish. In November we added almost 2 500 indexes from 4 books (including two completely new ones). These were the last books available to us. Therefore, it is time for a small summary.

We have written down the data from 98 church and marital status books, the originals of which are dispersed in three archives. The oldest ones are in the Diocesan Archive in Lomza, later in the parish archives, and the books after 1890 in the State Archive in Suwałki. The total number of the records is 39 615 metric entries and one annex to a marriage certificate.

Century Utmost dates Births Marriages Deaths
17th 1602-1700 6667 622 0
18th 1701-1712 828 176 0
19th 1810-1900 13918 2917 8533
20th 1901-1936 1926 1145 2883
Total 1602-1936 23339 4860 11416

We regret that we cannot find any church books from the 18th century anywhere. We have a huge, 100-year gap in data and therefore it is difficult to genealogically connect the 17th and 19th centuries.

The end of the indexation of Janówka does not in any way mean that we stop working on this parish. There are still many books that we will try to obtain for our purposes and we will probably hear about Janówka again soon. We would like to thank all the people who have contributed to indexing this parish in such a detailed formula as we try to promote!

 
Posted on Leave a comment

Najstarsza księga ślubów z parafii Janówka

Najstarsza zachowana księga ślubów z parafii Janówka obejmuje lata 1646-1711, czyli 55 lat historii tej parafii. Oryginał księgi znajduje się w Archiwum Diecezjalnym w Łomży i jest ona dość starannie prowadzona w języku łacińskim. Stan księgi jest dobry – brak zniszczeń uniemożliwiających odczytanie metryk. Wpisy znajdują się na 255 stronach.

Na końcu znajduje się podsumowanie wykonane dopiero 7 października 1852, a więc 140 lat po zakończeniu wpisów w księdze, przez ówczesnego proboszcza parafii janowskiej ks. Wincentego Leonowicza. Podsumowanie to zawiera tabelaryczne zestawienie ilości metryk w poszczególnych latach oraz informację, że pomiędzy metrykami ślubów znajdują się także metryki chrztów, co również i my odnotowaliśmy podczas indeksacji. Dlatego wraz z indeksami z tej księgi ślubów w wyszukiwarce Geneo pojawiły się również 144 nowe metryki chrztów z lat 1669-1672 i 1702. Pod końcowym wpisem proboszcza, znajdziemy uczyniony miesiąc później wpis ks. Aleksandra Grudzińskiego, dziekana augustowskiego.

Wizytacyjne wpisy dziekana są z resztą wykonywane na bieżąco, co kilka, kilkanaście lat, pomiędzy metrykami ślubów. W 17. wieku Janówka należała do dekanatu olickiego.

Jak już wielokrotnie informowaliśmy i co widać w katalogu ksiąg na stronie parafii Janówka, brak jest ksiąg z zakresu lat 1712-1810. Nie wiadomo, czy te księgi uległy zniszczeniu, czy zaginęły, czy znajdują się w miejscu, do którego jeszcze nie dotarliśmy. Suma summarum brak jest indeksów z tego niemal 100-letniego okresu historii parafii Janówka. Dlatego jeśli ktokolwiek będzie szukał swoich przodków z tego obszaru będzie miał poważne trudności z przeskoczeniem tej ogromnej luki, do przełomu 17. i 18. wieku. Gdyby mimo to komukolwiek się to udało, to skąpe informacje zawarte w księdze ślubów nie ułatwią posuwania się wstecz w badaniach historii rodziny.

Jakie informacje znajdziemy w księdze? Ilość i precyzja informacji zależą w głównej mierze od zapisującego metryki. Osoby te zmieniały się wielokrotnie w czasie prowadzenia księgi, nawet wówczas, gdy nie zmieniał się proboszcz zwykle udzielający ślubów. W niektórych sytuacjach wpisów dokonywał sam proboszcz. Niezależnie jednak od zapisującej osoby, niemal każda metryka zawiera:

  • nagłówek będący nazwą miejscowości
  • datę zawarcia związku małżeńskiego
  • osobę udzielającą ślubu
  • imię i nazwisko młodego
  • imię i nazwisko młodej
  • świadkowie, zwykle dwóch

Jak widać przede wszystkim brak informacji o wieku młodych i ich rodzicach, co jest typowe dla zapisów prowadzonych po łacinie. W sposób niejasny zapisywano miejscowość. W większości przypadków nie wiadomo, czy dotyczyła miejsca zamieszkania młodej, czy młodego. Specyficzne nazwiska przypisane do konkretnych miejsc (np. nazwisko Ślepski do Młynu Mazurki) pozwalają jedynie potwierdzić, że brak było jakiejkolwiek reguły. W większości przypadków tam, gdzie nie było możliwe ujednoznacznienie, nazwę miejscowości wpisywano zarówno do rubryki „Miejscowość zamieszkania młodej” jak i „Miejscowość zamieszkania młodego” pozostawiając badaczom ostateczne rozstrzygnięcie.

Niezwykle ciekawie przedstawia się kwestia nazwisk, ponieważ wiek 17. był jeszcze okresem ich kształtowania się. Większość nazwisk pojawiała się w nieukształtowanej do końca formie, np. Bartosz, Bartosik, Bartoszewicz czy Arasim, Arasimczyk, Harasimczyk. Pojawiały się również męskoosobowe formy świadczące o międzypokoleniowych różnicach, a które całkowicie zanikły w 19. Wieku, np. Wiźniaczyk – syn Wiźniaka (młody Wiźniak), Koniecczyk syn Koniecki itp. W wielu przypadkach trudno było określić, czy mamy do czynienia z nazwiskiem, czy wykonywanym zajęciem, np. Cieśla, Kowal, Rybak. W niektórych przypadkach nazwisko pochodziło ewidentnie od wyglądu, np. Chudy (Chudzik), Malec itp. lub miejsca pochodzenia, np. Mazur, Niemiec, Rusińczyk. Całkiem sporo nazwisk przetrwało okres dżumy, która zdziesiątkowała mieszkańców Suwalszczyzny w latach 1710-1711.

Niezwykle sporadycznie określano stan cywilny młodych. W przypadku kobiet stan cywilny podano na podstawie istnienia końcówki nazwiska -ówna. W pozostałych przypadkach rozstrzygnięcie na podstawie oryginalnego zapisu nazwiska pozostawiono badaczom.

Ciekawy jest też zasięg terytorialny osób pojawiających się na janowskiej plebanii. Są więc licznie pojawiające się osoby z Augustowa i okolic (Żarnowo, Biernatki, Turówka), z Raczek i okolic (Lipówka, Kurianki), z Rajgrodu i okolic (Łabętnik, Reszki, Czarna Wieś, Pomiany) i pojedyncze osoby z bardziej odległych miejscowości i parafii: Bakałarzewo, Bargłów, Filipów, Kuków, Wigry, Grodno, Polkowo, Szczebra, Łoski i wiele innych. Bardzo wielu katolików z terenu Prus Wschodnich brało ślub w pobliskim kościele w Janówce. Wzmiankowanych jest wiele miejscowości zamieszkałych przez smolarzy, rudników czy osadzonych kolonistów, które nie przetrwały do dziś.

Wymieniając świadków, czasem podawano, a czasem nie, miejscowość ich zamieszkania.

Pierwsze zapisy w księdze prowadzone są za probostwa ks. Szymona Goworowskiego i te są chyba najbardziej precyzyjne. W kilku przypadkach podano nawet imię ojca młodej, a w przypadku wdów wskazywano imię zmarłego męża. Niestety w 1647 roku zapisywanie przejmuje ktoś inny i brakuje już wymienionych przed chwilą cennych informacji. Do 1658 roku śluby udzielane są przez proboszcza i wikarego, ks. Walentego Goworowskiego. Potem związki błogosławione są przez wikariuszy: ks. Karola Podbereskiego oraz o. Piotra Mioduszewskiego, zakonnika. Począwszy od 1658 roku komendarzem parafii zostaje o. Adam Klemens Dobrzyński, który udziela ślubów wraz z wikarym o. Bonifacym Borzechowiczem. Wreszcie w 1662 roku probostwo obejmuje ks. Andrzej Korycki, by po 7 latach sprawowania tej funkcji oddać ją ks. Hilaremu Wągrowiczowi. Ten widnieje w kilku tylko zapisach ślubów. W latach 1670-1675 nie dokonano w księdze ani jednego wpisu. Dopiero pod koniec 1669 roku proboszczem zostaje ks. Jan Franciszek Sucharzewski, który sprawuje tę funkcję aż do ostatniego wpisu w księdze. W okresie epidemii dżumy proboszcz wyjeżdża do Suwałk i jedynego ślubu w 1711 roku udziela franciszkanin o. Marcin Sperski.

Większość metryk w księdze dotyczyło ślubów chłopów, ale sporadycznie wzmiankowane są znamienite osoby. Oto kilka przykładów:

  • Kazimierz Michał Pac, marszałek nadworny litewski, kawaler maltański
  • Kazimierz Dawskiewicz, ekonom dowspudzki
  • Michał Wołodkiewicz, podstarosta dworu w Raczkach

Oraz wielu szlachetnych o niewskazanej funkcji, mieszkańców dworów Dowspuda, Mazurki i Raczki, a także właścicieli ziemskich z okolicznych wsi.

Podsumowując księga ma ograniczone znaczenie dla genealogów, jednak jest nieocenionym dokumentem dla badaczy historii regionu. Wyjaśnia również pochodzenie wielu nazwisk występujących do dziś w regionie. Lektura indeksów z niej pochodzących może być cenną lekcją dla każdego, kto choć trochę lubi szperać w przeszłości, tym bardziej że ocalało niewiele 17-wiecznych dokumentów ściśle powiązanych z tym regionem. Zapraszamy do Geneo search engine.

 
Posted on Leave a comment

Activities of JZI in October 2020

Indexing

In October, we added nearly 6,700 new indexes from 11 new books and document collections to the Geneo search engine . We have added further indexes from the following parishes: Augustów, Bakałarzewo, Bargłów, Janówka and Wigry. From the parish of Janówka we published indexes from the next, fourth birth book we have found recently. There is a chance that this parish will be fully indexed by the end of the year! In addition, we have added two interesting directories, which have been published in the form of tables available on the respective parishes' subpages. These are: Sokółka (the 1864 census of the town's inhabitants) and the index from the Sztabin Institute Inventory made in October 1854 (on Sztabinparish website). At the same time, as usual, the previously added indexes are supplemented and corrected.

The following people indexed and verified for us in October:

Thank you to all of the above mentioned people! More numerous indexes, we hope including many from new parishes coming soon!

We also recommend to take a look at a more detailed table showing the number of indexed record files broken down by year, parish and type of record. You can find it here.

Geneo search engine version 1.1

In October we made a slightly improved version of the Geneo search engine available to users. We have fixed a number of known bugs and issues. We have changed the way index details are presented so that blank fields are not displayed and we get a more compact, legible look. The last important change is the addition of a flag indicating how the metric is indexed at the end of each line.

The green box means that the entry has been indexed in the JZI format, i.e. it contains all the relevant genealogical information in the metric. Yellow - simplified Geneteka format, often without dates, witnesses, godparents and other details. There is also a red symbol, which means that the data in Geneo is not from metrics, but from a social project. For the time being, such a projekt has been conducted exclusively for the parish of Raczki. Within the framework of this project, the users themselves can enter the data of people who cannot be found in the metric books (because these books have disappeared or have been destroyed). After verification, this data is entered in the Geneo database.

Other activities

At the end of September, we informed about the meeting of JZI members and supporters planned for October. Since then, the pandemic conditions in the country have significantly worsened and we had to cancel the meeting. For the time being, we do not have another date set and are waiting for the situation to improve.

In October, we published on our website a bibliographical summary by Józefa Drozdowska on Old Believers and an article by Andrzej Szczudło on the Spanish flue epidemic in Schuylkill County, USA, where many Polish emigrants lived.

Przypominamy również, że koniec października jest terminem nadsyłania tematów do “Historical Yearbook“.