Posted on Leave a comment

Z historii kościoła w Bargłowie

Podawane są różne wersje historii murowanego kościoła w Bargłowie. Przytaczam tę, którą prześledziłam, wczytując się w dostępną mi dokumentację na ten temat. W Kronice Królewskiej Parafii Bargłowskiej spisanej przez nieodżałowanego Józefa Golubiewskiego, pod datą 1838 roku czytamy, że ówczesny ksiądz proboszcz buduje kościół murowany. Kronikarz podaje też wymiary kościoła: długość 30,5 m, szerokość 12,5 m. Ma on podłogę z cegły palonej, drewniany sufit i dach kryty dachówką. Potwierdza informację tę Inwentarz sporządzony 7 września 1838 roku po śmierci ks. prob. Klemensa Ratokli, budowniczego tegoż kościoła. Podaje on również, że świątynia jest nieotynkowana i wewnątrz nieukończona, więc sprawować w niej nabożeństw jeszcze nie można. Nadal, chociaż w bardzo złym stanie, czynny jest kościół drewniany. Dokładny opis nowo wybudowanego kościoła murowanego znajduje się w dokumentacji wizytacji generalnej parafii z 1839 roku. Czytamy w niej, że kościół posiada dwanaście okien, sześcioro drzwi, w tym jedno podwójne (z frontu od szosy wchodząc do Babińca z zamkiem żelaznym). Okna w zakrystii i skarbcu są opatrzone żelaznymi kratami. Na kościele są dwie kopułki. Jedna z nich, mieszcząca w sobie sygnaturkę, znajduje się nad wielkim ołtarzem, zakończona jest żelaznym krzyżem na trzy łokcie wysokim. Drugą, od frontu, zwieńcza żelazny krzyż z gałką mosiężną o łokieć wyższy od poprzedniego. Długość kościoła wynosi łokci warszawskich pięćdziesiąt jeden, zaś szerokość — dwadzieścia jeden. Wewnątrz świątyni znajduje się ambona z tarcic stolarskiej roboty.

Dokumentacja powizytacyjna informuje też o tym, że kościół wystawiony jest kosztem Rządu i Parafii. Inwentarz podawczy z 5 maja 1840 roku, podpisany m.in. przez dziekana augustowskiego, ks. Pawła Makowskiego oraz ks. Aleksandra Grudzińskiego, nowego proboszcza bargłowskiego, stwierdza, że nabożeństwa odprawiane są nadal w starym kościele, kwalifikującym się do rozebrania, ponieważ kościół nowy w uporządkowaniu wewnętrznym dotąd nie jest ukończony. Znajduje się w nim tylko ambona i trzy mensy bez ołtarzy. Sporządzony ze względu na przeniesienie dotychczas zarządzającego bargłowską parafią ks. Jerzego Maciukiewicza na inną parafię, Inwentarz z 10 stycznia 1872 roku, stwierdza, że wybudowany przed trzydziestoma laty kościół murowany z cegły palonej jest w złym stanie. Zagraża smutnym wypadkiem. Jego obecny stan jest wynikiem ciągłego zaciekania, od którego nadgniły krokwie, belki i podbitka wewnątrz kościoła. Częściowemu zniszczeniu uległa również posadzka z cegły w prezbiterium i nawie. W miejsce jej ułożono podłogę z półtoracalowych desek. Inwentarz ten dokładnie opisuje zastane ołtarze. Jest ich, podobnie, jak w poprzednim kościele drewnianym, trzy. Ołtarz wielki wykonany w zeszłym roku z drewna (stolarką i snycerską robotą), na nowo przerobiony i powiększony. Pomalowany został na biało lakierem i w części wyzłocony. Takież jest też tabernakulum, na którym umieszczony jest baranek z księgą apokaliptyczną, w części pozłacany i posrebrzany. Ołtarz ten ma murowaną mensę i płócienne antepedium oraz jeden gzyms z tarcic stolarskiej roboty. Mieści się w nim nowy obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, malowany olejno na desce i oprawiony w złocone ramy.

Ołtarze boczne podobnie jak wielki, ustawione są na murowanych mensach z jednym stopniem i wykonane z takiego samego materiału oraz powiększone o jedną kondygnację. Pierwszy z nich ma antepedium w kwiaty. Umieszczone są w nim trzy obrazy: św. Jana, św. Anny i Pana Jezusa Nazareńskiego. Obraz św. Anny został namalowany na papierze, zaś pozostałe dwa olejno na płótnie. Wszystkie trzy obrazy oprawione są w złocone ramy. Poprzednio wiszący w tym ołtarzu obraz Matki Boskiej jest złożony nad zakrystią Drugi ołtarz boczny mieści w sobie oprawiony w złocone ramy oraz przyozdobiony srebrną suknią i takąż koroną obraz św. Antoniego. Przeniesiony on został w to miejsce z wielkiego ołtarza. Nad nim znajduje się też w złoconych ramach, malowany na płótnie olejno, obraz św. Michała Archanioła. Na wszystkich trzech ołtarzach, miast dawnych drewnianych i czarno politurowanych, są krzyże fabryczne ze złoconymi figurami Pana Jezusa i kanony w ramach za szkłem. W kościele znajdują się m.in. ambona z desek na nowo odlakierowana, trzy konfesjonały i osiem ławek. Inwentarz informuje również, że we framugach na froncie kościoła zostały umieszczone znacznej wielkości roboty snycerskiej figury świętych Piotra i Pawła. Nigdzie nie spotkałam się z nazwiskiem architekta budowli bądź majstra prowadzącego budowę.

Wspominany kronikarz i kopista dokumentów Józef Golubiewski, podaje w sporządzonej przez siebie i tutaj już przytaczanej kronice, że ks. Tadeusz Skarżyński pobudował w 1883 roku murowany kościół na miejscu poprzedniej świątyni. Najwidoczniej dotychczasowa popadała w dalszą ruinę, w związku z czym postanowiono pobudować w jej miejsce nową. W wydanym w 1880 roku Słowniku Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich w opisie miejscowości Bargłów Kościelny czytamy: Jest tu na ukończeniu nowy kościół murowany, wzniesiony ze składek parafian na sumę 50 tys. rs. Sporządzony przez budowniczego kościoła, ks. Tadeusza Skarżyńskiego, raport przesłany w sierpniu 1888 roku do naczelnika powiatu augustowskiego mówi, że na budowę świątyni otrzymano 34.714 rubli i 78 kopiejek.

Niektórzy historycy twierdzą, że obecny kościół murowany jest tym samym kościołem, który był budowany w latach trzydziestych XIX wieku. W dokumentacji konserwatorskiej spotkałam się z obiema informacjami, zarówno z taką, że współcześnie istniejący kościół zbudowany został w 1833 roku, jak i inną, że powstał on w 1883 roku. Tę drugą datę potwierdza Inwentarz Kościoła Parafialnego w Bargłowie z 1929 roku. Cytuję: Kościół w Bargłowie jest parafialny, macierzysty, murowany z cegły w roku 1883, staraniem ks. Tadeusza Skarżyńskiego, ówczesnego administratora parafji […]. Podziela również ją wydany w 1975 roku Schematyzm Jubileuszowy Diecezji Łomżyńskiej.

Myślę, że były to dwie różne budowle, co starałam się pokazać, przytaczając powyższe dokumenty. Jednak sprawa stoi otwarta. Badania historyków mogą tezę tę w przyszłości potwierdzić, ewentualnie ją obalić. Dzieje obecnej świątyni to materiał na inny tekst.

Artykuł ukazał się w czasopiśmie Martyria nr 5/2016
Józefa Drozdowska

Latest posts by Józefa Drozdowska (see all)

 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.