Posted on Dodaj komentarz

Rajgród – indeksy urodzeń z ksiąg cywilnych 1824 i 1825

Kontynuujemy uzupełnianie bazy danych wyszukiwarki Geneo o kolejne indeksy z parafii Rajgród. Niedawno dodaliśmy zawartość księgi kościelnej chrztów z lat 1818-1825. W tym samym równolegle okresie prowadzone były księgi cywilne. Niestety, jeśli chodzi o urodzenia zachowały się tylko dwie, z samej końcówki tego okresu – z lat 1824 i 1825.

Jakie są różnice pomiędzy księgami kościelnymi a cywilnymi, to chyba już wszyscy wiedzę, bo wielokrotnie o tym pisaliśmy. Po pierwsze pierwsza z nich we wpisach podaje chrzestnych, natomiast druga zawiera informacje o świadkach. Ponadto w księdze cywilnej znajdziemy przedstawicieli różnych wyznań, w tym kilkadziesiąt metryk narodzin dzieci żydowskich, których liczni przedstawiciele zamieszkiwali wtedy Rajgród i okolice. Z kolei w księdze kościelnej są wpisy dotyczące osób zamieszkujących przygraniczne tereny Prus, których próżno szukać w księgach cywilnych. Są też drobniejsze różnice, wynikające z pomyłek, pominięć i ewentualnych korekt. Wszystko to świadczy o konieczności indeksowania obu rodzajów ksiąg, mimo że dotyczą tego samego okresu czasu.

Pracy tej podjął się Mirosław Bronakowski i dostarczył niemal 500 nowych indeksów. Dziękujemy!

 
Posted on Dodaj komentarz

Rajgród – indeksy zgonów z lat 1847-1852

Do wyszukiwarki Geneo dodajemy dziś ostatni fragment księgi zgonów obejmujący  lata 1847-1852. Nadal pojawiają się ciekawe zawody i funkcje, a także wyraźne rozdzielenie szlachty wylegitymowanej od nielegitymowanej, co może mieć znaczenie dla przyszłych poszukiwań genealogicznych.

Dociekliwsi poszukiwacze odnajdą parę kolejnych zgonów z aresztów, jak i osoby pochodzące z dalszych stron, w tym także ślady po żołnierzach, górniku, budowniczych twierdzy Modlin, tkacza, stolarzy, bednarzy, szynkarzy,  policjantów, furmanów, pasterzy,  mularzy, pracowników tartaku o tym samym nazwisku i zmarłych jednego dnia (wypadek?) i wiele innych.

Z ciekawszych zawodów można wspomnieć komisjonera czyli agenta handlowego oraz traktiernika czyli restauratora, właściciela zajazdu. Jest także co najmniej jeden samobójca.

W tej części także wiele osób pozostaje pochowanych na mogiłkach prywatnych, bez księdza i opłaty tzw. „pokładnego”, a zgłoszenia do akt odbywały się często z dużym opóźnieniem. Metryki spisywane były nieco chaotycznie, zdarzały się przeskoki w numeracji, a rocznik 1852 w tej księdze kończy się pod koniec września.

Indeksacja została wzbogacona przede wszystkim o daty dzienne zgonów, dane świadków i dodatkowe informacje w stosunku do tego co można odnaleźć było do tej pory w Genetece. Jak się okazuje zwłaszcza daty dzienne z opóźnionych zapisów są istotne i wyjaśniają niekiedy przyczyny takiego opóźnienia. Statystyka i chronologia każą domniemywać, iż prawdopodobnie nie każdy zgon i narodziny mogą być odnotowane w księgach lub zupełnie pod innym rocznikiem.

Niemal 550 nowych indeksów przygotował Zbyszek Mierzejewski. Dziękujemy!

 
Posted on Dodaj komentarz

Rajgród – indeksy urodzeń z lat 1818-1825

Im więcej osób z nami współpracuje przy indeksacji, tym częściej i więcej indeksów możemy Wam przekazywać. Dzisiaj kolejna, solidna porcja danych została wgrana do bazy wyszukiwarki Geneo. Są to indeksy urodzeń z parafii Rajgród z księgi kościelnej obejmującej lata 1818-1825. Księga prowadzona była częściowo w języku polskim, a częściowo w języku łacińskim i jak to często z księgami kościelnymiw tym okresie bywało, zapisy są dość niedbałe. Mimo to zawierają wiele cennych informacji genealogicznych, nie tylko o urodzonych i ich rodzicach, ale również o chrzestnych, którzy zawsze byli skrzętnie wynotowywani.

Niemal 1900 metryk zindeksował Mirek Bronakowski. Dziękujemy!

 
Posted on Dodaj komentarz

Janówka – indeksy zgonów z lat 1918-1924

W nocy do bazy danych wyszukiwarki Geneo dodaliśmy kolejne indeksy zgonów z parafii Janówka. Zindeksowana księga z lat 1918-1924 liczy nieco ponad 530 metryk. Poszukujący swoich powiązań rodzinnych z parafiami Raczki i Szczebra, dla których większość ksiąg zaginęła, również będą zadowoleni. Zapisujący w każdym akcie wskazywał miejsce urodzenia zmarłej osoby i dzięki temu znajdziemy tu dane kilkudziesięciu osób pochodzących z tych skąpo uposażonych w księgi parafii.

Warto też wspomnieć o zmarłych osobach, przy których zapisano “zamieszkały/zamieszkała na ewakuacji”. Większość z nich pochodziła z parafii Żodziszki i Wojstom, a więc z powiatu święciańskiego guberni wileńskiej. Powiat święciański był intensywnie oblężany przez wojska niemieckie w latach 1915-1918, co spowodowało ucieczkę ludności cywilnej w spokojniejsze regiony. Najprawdopodobniej część z nich trafiła właśnie w okolice Janówki.

Księga znajduje sie w zasobach Archiwum Państwowego w Suwałkach. Zindeksowała ją Wiola Ostrowska. Dziękujemy!

 
Posted on Dodaj komentarz

Krasnopol – indeksy ślubów z lat 1819, 1821 i 1822

Przed chwilą do wyszukiwarki Geneo dodaliśmy zindeksowaną zawartość trzech ksiąg ślubów z parafii Krasnopol. Są to lata 1819, 1821 i 1822.

Chyba najciekawszym znaleziskiem w tych trzech księgach jest akt ślubu wielmożnego Stanisława Zawadzkiego, porucznika Wojsk Polskich, komendanta Żandarmerii w Obwodzie Sejneńskim, urodzonego w Horodence (obecnie Ukraina) ze szlachetną Anielą Ossowską pochodzącą z Kukowa parafii rajgrodzkiej. Tymże aktem małżeństwa uprawniają również swoich pięcioro dzieci spłodzonych przed ślubem, które wymienione są z imienia i wieku. Znakomita garść informacji genealogicznych!

Ponadto na świadków swego ślubu młodzi powołali znamienitych wojskowych: Józefa Ładowskiego (35 lat) porucznika Wojsk Polskich, komendanta żandarmerii w Obw. Sejneńskim z Sejn, Jana Krajewskiego (30 lat) porucznika Wojsk Polskich komenderowanego do spisu wojskowego w Obw. Sejneńskim z Sejn i Stanisława Boguckiego (37) adiutanta komisji obwodowej z Sejn, a także miejscowych obywateli: Wincentego Litwińskiego, pisarza Sądu Spornego Pow. Sejneńskiego z Sejn oraz Jana Bartłomieja Boraczewskiego (55) byłego burmistrza Sejn zamieszkałego podówczas w Krasnopolu. Wszyscy oni złożyli swoje podpisy pod aktem.

Indeksowali: Anna Bury (1819) i Tomasz Gaździński (1821 i 1822). Dziękujemy!

 
Posted on Dodaj komentarz

Jeleniewo – indeksy urodzeń z 1813 roku

Aż 270 razy proboszcz jeleniewski, ks. Antoni Bajkowski musiał podpisać się pod aktami urodzeń w 1813 roku. Jak w każdym roku nie zawsze ojcowie stawiali się do spisania aktu urodzenia. W przypadku urodzenia się dziecka pozamałżeńskiego, o ile ojciec sam nie przyznał się przed urzędnikiem stanu cywilnego do ojcostwa, wpisywano “ojciec nieznany”, a urodzenie zgłaszała akuszerka lub inna osoba z bliskiej rodziny. Zdarzało się też, że ojcu zmarło się przed narodzinami dziecka. Jednak jeden przypadek nieobecności ojca wart jest osobnego wzmiankowania. W akcie #152/1813 gdzie dziecko zgłaszała akuszerka w zastępstwie nieobecnego ojca zapisano, że ojciec jest nieobecny gdyż “od kilku miesięcy do furmanek wojskowych będąc zajęty, dotąd przytomny nie jest”. Ech, w wojsku musiało być dużo taniej gorzałki, aby ciężka służba choć trochę przyjemna bywała 🙂

Obraz może zawierać: tekst

Księgę zindeksowała Agnieszka Matusiak inaugurując współpracę z JZI. Dziękujmy i zapraszamy do wyszukiwarki Geneo!

 

 
Posted on Dodaj komentarz

Bargłów – indeksy zgonów z lat 1826-1835

Dzisiaj do wyszukiwarki Geneo dodaliśmy indeksy zgonów z Bargłowa z księgi obejmującej lata 1826-1835. W owych czasach śmierć zbierała obfite żniwo, przede wszystkim wśród dzieci. Nie liczyło się, czy rodzice są z klasy chłopskiej, czy bogato uposażonymi dziedzicami. I tak umiera dwójka dzieci wielmożnych Klemensa Karwowskiego i jego żony Elżbiety z d. Daszkiewicz, dziedziców folwarku Wólka. W młodzieńczym wieku umierają Joanna Mackiewicz z Netty, córka wielmożnych Jana i Teodory, Amelia Wejnerowska córka wielmożnego komisarza Dyrekcji Generalnej Dóbr Lasów Narodowych oraz Zofia Święczkowska, żona dziedzica dóbr Konopek. Warto też zwrócić na znamienite osoby pojawiające się wśród zgłaszających, którzy pojawiają się zbyt licznie na bargłowskiej plebanii, aby ich tu wymieniać.

Bargłów był podówczas bardzo rozległą parafią, więc dziesięć lat rejestrowania zgonów dało łącznie ponad 1300 indeksów, które mozolnie zindeksowała Renata Rapczyńska. Dziękujemy!

 
Posted on

Konspiracja na ziemi augustowskiej pod okupacją radziecką (1939-1941)

Artykuł prof. Tomasza Strzembosza ukazał się w Przeglądzie Historycznym 83/4 w 1992 roku

Problem konspiracji polskiej na ziemiach zajętych przez ZSRR w latach 1939-1941 należy do tematów, których opracowanie rodzi szczególne trudności, może największe w całej historii Polski w II wojnie światowej. Przez cały okres powojenny, niezależnie od różnych „odwilży” umożliwiających pracę nad dziejami polskimi pod okupacją niemiecką, temat ten był całkowicie zakazany, a publikowanie czegokolwiek aż do końca lat osiemdziesiątych niemożliwe. Nie prowadzono więc w kraju badań, przynajmniej w ośrodkach naukowych do badań takich powołanych. Byłoby to jeszcze nie tak groźne, gdyby nie fakt, że źródła, dotyczące dziejów ziem wschodnich II Rzeczypospolitej, wyjątkowo skąpe, gdy chodzi o okres 1939-1941, były systematycznie odbierane ich posiadaczom i niszczone, a ponadto co miało może jeszcze większy wpływ na usunięcie tej problematyki ze współczesnej i przyszłej świadomości historycznej Polaków wyniszczone zostało niemal całe pokolenie ludzi wówczas aktywnych, a zasoby pamięci tych, którzy ocaleli, nie mogły zostać ujawnione ze względu na wręcz potworne, nieraz trwające do dziś dnia, zastraszenie całego środowiska, nękanego przez organa bezpieczeństwa jeszcze w latach siedemdziesiątych. Spowodowało to dalsze ukrywanie i niszczenie (przez czas i nie rozumiejące ich wagi następne pokolenia) tych dokumentów, które przetrwały całe tak dla niego okrutne pięćdziesięciolecie, a zacierająca się z roku na rok pamięć ludzka nie mogła zostać wykorzystana. Ci, którzy w latach 1939-1941 byli organizatorami konspiracji lub partyzantki, w przeważającej mierze wyginęli wówczas czy w okresie okupacji niemieckiej, w czasie której byli często trzonem antyhitlerowskiego podziemia, a po wojnie zostali poddani ciężkim represjom w więzieniach i obozach ZSRR oraz PRL lub ginęli w walce, spychani do lasów i w podziemie przez działania władz politycznych i systemu represji.

Znam ludzi w Białostockiem, którzy trwali w walce nie 5, lecz 15 lat, nie dlatego, iż chcieli, ale dlatego, że nie mieli innego wyjścia; wiem o ludziach, którzy, przeżywszy z bronią w ręku cały okres 1939-1944, zostali zamordowani już po zakończeniu wojny, w czasie akcji NKWD znanej pod nazwą „Giby” lub w augustowskiej placówce UB. Wymordowane pokolenie już nie zabierze głosu w sprawach, które były mu najbliższe; ci, którzy ocaleli, żyjąc przez pół wieku na marginesie, poza organizacjami kombatanckimi, usiłowali nade wszystko zapomnieć. Presję psychiczną na ocalałych i ich rodziny wzmagały różnorodne środki masowego przekazu i propagandy, szkalujące tych ludzi i ich walkę określające co najmniej jako bandytyzm. Potwierdzały takie ujęcie nieliczne prace naukowe, jak książka Michała Gnatowskiego z Filii UW w Białymstoku „Białostocczyzna w latach wojny i okupacji hitlerowskiej. Zarys dziejów politycznych regionu” (wydana w małym nakładzie w Białymstoku w 1979 r.), w której autor, zastanawiając się, czym był polski ruch oporu na tych terenach w latach 1939-1941, dochodzi do wniosku, iż był to generalnie biorąc ruch „nacjonalistyczny”, podczas gdy na terenie okupacji niemieckiej i po 22 czerwca 1941 miał charakter ruchu „patriotycznego”

Nie mogła powstałej luki wypełnić historiografia emigracyjna, stawiająca najczęściej nieprawdziwą hipotezę, że pod rządami NKWD wszelki opór był właściwie niemożliwy (egzemplifikowały to przykłady z Obszaru Nr 3 Lwów ZWZ). Nie zajmowała się ona rzeczywistością konspiracyjną w „dołach” organizacji, korzystając przeważnie z meldunków wysokiego szczebla (głównie KG ZWZ/AK), niesłychanie ogólnych, nie uwzględniających działań konspiracji lokalnych, i dysponowała zaledwie kilkoma badaczami. Opublikowany na powielaczu, w „małym obiegu”, opracowany w latach sześćdziesiątych w środowisku skupionym wokół b. komendanta Okręgu Białostockiego ZWZ/AK, płk. Władysława Liniarskiego „Mścisława”, obszerny tekst „Ruch oporu w latach 1939-1941 na Białostocczyźnie”, do dzisiaj podstawowy, choć prowizoryczny i nie pozbawiony licznych błędów, nie może być „alfą i omegą” (np. M. Gnatowski poza tę pracę w zakresie konspiracji właściwie nie wykracza), tym bardziej że ze względów cenzuralnych pomija on prawie całkowicie okres 1939-1941.

Pozostają więc „ostatni Mohikanie” i nieliczne dokumenty. Pozostaje często w formie nienaruszonej tamta ziemia: lasy, pola, wsie…

Badania, które rozpocząłem, bez szansy na legalną publikację ich wyników, w sierpniu 1982 r„ w poczuciu osobistego, wcale nie wyimaginowanego zagrożenia, dotyczyły początkowo tylko fragmentu ówczesnej rzeczywistości: partyzantki powrześniowej najpierw na Białostocczyźnie, później na Wileńszczyźnie i Nowogródczyźnie. Dopiero wyjazdy do polskich archiwów w Londynie, dzięki stypendiom Społecznego Komitetu Nauki i Fundacji Lanckorońskich, pozwoliły na rozszerzenie problematyki na system okupacyjny, stosunki demograficzne i społeczne itp. Obszar południowej części powiatu augustowskiego eksplorowałem systematycznie w latach 1985-1990, już jako pracownik KUL-u, wykorzystując na to okres urlopowy i korzystając z poleceń najpierw ss. Urszulanek w Augustowie, a następnie moich kolejnych relacjonistów i znajomych. Wszystkim tym osobom, z s. Augustyną Pietrzak na czele, jestem serdecznie wdzięczny. Dzięki temu otrzymałem relacje kilkudziesięciu osób zaangażowanych w konspirację i partyzantkę lat 1939-1941 oraz osób będących świadkami ich walki. Są to przedstawiciele augustowskiej inteligencji, a przede wszystkim miejscowi rolnicy, ludzie skromni i prawdomówni, do których (krótkich często) relacji mam ogromne zaufanie. Cenię je za konkretność, a także trwającą kilkadziesiąt lat pamięć szczegółu, o wiele większą niż w zalewanych informacjami środowiskach miejskich. Relacje te uzyskiwałem krążąc na rowerze lub samochodem po wsiach tego regionu, czasem w towarzystwie ludzi życzliwych, czasem samotnie. Dlatego też w notce źródłowej zaznaczam nie tylko datę uzyskania relacji, lecz także miejsce. Po 1989 r. ośmieliłem się zdobywać informacje za pomocą korespondencji, wykorzystywałem też częściowo ankiety Związku Sybiraków. W efekcie powstał niepełny szkic, pełen luk i niedomówień. Nie moja to wina. Czytaj dalej Konspiracja na ziemi augustowskiej pod okupacją radziecką (1939-1941)

 
Posted on Dodaj komentarz

Rajgród – indeksy zgonów z lat 1835-1846

Kolejna partia zgonów z Rajgrodu do roku 1846, która została rozszerzona do naszego formatu i wzbogacona o szereg informacji.

W tym zasobie spotkamy się także z aktami zgonu z kościoła w Rydzewie, który stał się samodzielną parafią.
Pojawiają się także liczne nowe, rzadko występujące miejscowości : Cegielnia Rydzewska; Rydzewo Dwór, Łamane Grądy, Wólka Mała, Podliszewo, Wólka Piotrowska, Rajgrodzik, Przestrzele, Rajgród Pace, Pikły, Przejma Ciszewska, Zabród, Nowiny Młynarskie.

Jak to zwykle bywa i przez innych indeksujących jest pomijane, we wspomnianych zasobach znajdziemy dużo osób funkcyjnych i przedstawicieli oryginalnych zawodów, jak: bednarz, garbarz, kapelusznik, kowal, szynkarz, tkacz, tracz, czeladnik złotniczy, ekspedytor pocztowy, patron i sędzia Trybunału Województwa Mazowieckiego, budowniczy Twierdzy Modlin ówcześnie Nowogriegoriewską zwaną, Sędziowie Pokoju, członek Rządu Gubernialnego (tłumacz jęz. rosyjskiego), skarbnik i kontroler dochodów skarbowych, strażnicy celni, graniczni i leśni, policjanci, oficerowie i żołnierze, weterani dawnych wojsk polskich jak i im współczesnych wojsk rosyjskich carskich, ekonomowie i administratorzy z dóbr i dworów.

Są też aresztanci zmarli w aresztach i więzieniach w Płocku, Łomży, czy samym Rajgrodzie. Tym samym napotkamy świadków i osoby zgłaszające spoza parafii jak choćby strażnicy więzienni i tamtejsi proboszczowie.

Coraz częściej spotyka się zapis o tzw. luźniakach , luzakach czyli osób bez ziemi i obowiązku pańszczyzny, którą zaborca powoli znosił dla skłócenia warstwy chłopskiej ze szlachtą, gdyż ta ostatnia była głównym przyczynkiem do wzniecania buntów i powstań.

Wczytujący się skrupulatnie w ten zasób znajdzie tam także osoby pochodzące z Prus lub będące w podróży z innych części kraju.

W 1840 roku umiera kolejny proboszcz parafii rajgrodzkiej, ks. Michał Augustynowicz. Jego następcą staje się ks. Wincenty Michałowski. W całym tym okresie napotyka się bardzo dużo zgłoszeń aktów zgonów z lat poprzednich, co może utrudnić poszukiwania dla osób mało cierpliwych i wnikliwych.

Spotkamy liczne osoby o pochodzeniu szlacheckim, dziedzicznie na swych częściach zamieszkałe. W późniejszym okresie są one także wymieniane już jako szlachta nielegitymowana, ze względu na narzucone przez zaborcę obostrzenia i konieczność wylegitymowania się swym szlacheckim pochodzeniem, na co nie każdego było stać lub brak było takowej możliwości ze względu na zniszczenia dokumentów podczas zawirowań wojennych.
Znajdziemy także, w dalszym ciągu ślady pochówków na tzw. mogiłkach prywatnych, często z powodu braku środków na opłacenie tzw. „pokładnego”, co jest wzmiankowane.

Dodane do wyszukiwarki Geneo indeksy, których jest ponad 1100, stanowią część księgi sięgającej aż roku 1852. Ciąg dalszy więc nastąpi.

Zindeksowany materiał przekazał Mirosław Bronakowski, a rozszerzył do formatu JZI i wzbogacił o nowe informacje Zbigniew Mierzejewski. Dziękujemy!

 
Posted on Dodaj komentarz

Janówka – indeksy zgonów z lat 1924-1933

Dzisiaj baza danych wyszukiwarki Geneo wzbogaca się o ponad 750 kolejnych indeksów z Janówki. Są to zgony z lat 1924-1933. Księga prowadzona była bardzo starannie i dla każdej osoby zapisywano, prócz szczegółów zgonu, również miejsce urodzenia. Jest to bezcenna wskazówka dla genealogów poszukujących swoich krewnych w ościennych parafiach, gdzie księgi się nie zachowały. Znajdziemy tam więc kilkadziesiąt zmarłych pochodzących z parafii Raczki i Szczebra, ale także pojedyncze osoby z bardziej odległych od Janówki, ale bliskich nam regionów – parafii Jaminy, Sztabin, Krasnybór.

Indeksowała Wiola Ostrowska. Dziękujemy!