Opublikowano Dodaj komentarz

Niechciani

Niedawno udostępniliśmy listę nagrobków zapisanych cyrylicą znajdujących się na cmentarzu w Augustowie. Teraz publikujemy więcej informacji o osobach wyznania prawosławnego tamże pochowanych, a także uzupełniamy wyżej wymienioną listę o kilka dodatkowych informacji i nazwisk. Listę i artykuł przygotowała Pani Bożena Diemjaniuk.

Przybyli do Augustowa wraz z carską machiną urzędniczo-wojskową. Przeważnie byli wyznawcami prawosławia. Mieli wpływ na życie mieszkańców, a nawet na wygląd miasta. Mężczyźni często zajmowali ważne stanowiska, a kobiety rodziły dzieci, dbały o swoje rodziny, prowadziły też działalność charytatywną. Mieszkali w Augustowie krócej lub dłużej. Niektórzy zostali tu na zawsze.

My, Polacy, mówimy o nich niechętnie. Reprezentowali bowiem państwo zaborcy, a niektórzy z nich nosili odznaczenia za „spacyfikowanie polskiego buntu 1863-64”.

Dziś w Augustowie zostały po nich coraz bardziej niszczejące groby, nierzadko już bezimienne. Niektóre pomniki zachowały się tylko w części. Jedynie kilka jest w naprawdę dobrym stanie.

Bezimienne mogiły w prawosławnej części cmentarza w Augustowie
Bezimienne mogiły w prawosławnej części cmentarza w Augustowie

Jeśli wchodzimy na cmentarz przez główną bramę, nagrobki zapisane cyrylicą znajdziemy po lewej stronie alei. Niektóre widać już z dróżki, do innych można dotrzeć, przechodząc kilka lub kilkanaście metrów. Bliżej alei są pochowani żołnierze i rodziny żołnierzy 104. Ustiużskiego Pułku Piechoty Generała Księcia Bagrationa. W głębi leżą sołdaci z 2. Dońskiego Pułku Kozackiego Generała Sysojewa, ważni urzędnicy, a także żony i dzieci urzędników i wojskowych. Razem z nimi spoczywa wieloletni kapelan pułku i proboszcz dwóch augustowskich prawosławnych parafii. Jeden nagrobek z napisami w cyrylicy znajduje się w pobliżu cmentarnej kaplicy. Od tego właśnie grobu zaczęłam odczytywanie imion i nazwisk dawnych mieszkańców Augustowa.

Żona pułkownika

„Tu spoczywają prochy żony podpułkownika artylerii Michaiła Iwanowicza Gołowina, Awgusty Andriejewny Gołowiny[1]. Urodziła się 5/17 września 1838 roku w Finlandii. Zmarła 23 stycznia / 4 lutego 1867 roku w mieście Augustowie”.

Prawdę powiedziawszy, trochę się dziwiłam, że ten grób z rosyjskim napisem znajduje się niedaleko kaplicy Truszkowskich, w katolickiej części cmentarza. Pomyślałam, że dla Awgusty Gołowiny zrobiono jakiś wyjątek albo że była katoliczką. Tylko że „sąsiad” z prawej, inżynier Adolf Gerschow, także katolikiem nie był. Wprawdzie drugie małżeństwo zawarł w katolickiej parafii św. Andrzeja w Warszawie, ale w akcie małżeństwa jest napisane, że był wyznania augsburskiego[2]. Może więc Awgusta Gołowina także była protestantką?

W każdym razie Awgusta Gołowina otwiera galerię żon i matek.

Czytaj dalej

 
Opublikowano Dodaj komentarz

Nagrobki cyrylicą zapisane

Na cmentarzu w Augustowie jest kilkanaście starych grobów, na których inskrypcje zapisano cyrylicą. Są to groby przedstawicieli zaborcy, którzy wraz z rodzinami rezydowali w Augustowie, a więc pochodzące z okresu przed I wojną światową. Tylko niektóre pomniki nagrobne przetrwały, te najbardziej okazałe wykonane w kamieniu. Mimo tego, że cmentarz augustowski jest skatalogowany, to tych zabytkowych grobów brak w wyszukiwarce cmentarnej.

Pani Bożena Diemjaniuk podjęła trud odszukania, sfotografowania i skatalogowania tych nagrobków. Mało tego postanowiła podzielić się tymi informacjami z nami, a my z kolei dzielimy się z Wami. Dziękujemy Pani Bożenie!

Poniżej znajduje się lista osób z nagrobków, na których inskrypcje dają się jeszcze odczytać. Zawiera ona potrójny zapis nazwisk i imion: oryginał z nagrobka (z przedrewolucyjną ortografią i literami: i, ѣ, ѳ, a także z twardym znakiem ъ po końcowych spółgłoskach), następnie zapis wg normy ISO 9 oraz zapis po polsku. Zapisy polskojęzyczne wkrótce dodamy również do naszej wyszukiwarki Geneo. Na samym dole znajdziemy galerię zdjęć przedstawiających rzeczone nagrobki. Wszystkie zdjęcia wykonała Pani Bożena Diemjaniuk.

Czytaj dalej

 
Opublikowano Dodaj komentarz

Pijaństwo w carskiej armii

No to pierwsza ciekawostka z ksiąg metrykalnych z obszaru Suwalszczyzny. Dnia 13 września 1914 roku umiera dwóch stacjonujących w Łabnie żołnierzy 1. Fińskiego Artyleryjskiego Dywizjony 1. Parku. Fakt ten odnotowano w prawosławnej księdze zgonu za ten rok, a jako przyczynę zgonu obu kompanów podano ostre zatrucie alkoholowe.

W carskiej Rosji podstawową jednostką obrotu alkoholem było wiadro, czyli ok. 16,5 litra. Dopiero pod koniec XIX wieku państwo powróciło do własnego monopolu produkcji alkoholu oraz zlikwidowało dotychczasowy system miar handlowych. Od tej pory podstawowymi jednostkami handlowymi stały się pojemności 0,25, 0,5 i 0,75 l. Zezwolono na sprzedaż wyłącznie butelkowanego i opieczętowanego alkoholu. Oczywiście skutek takiego pomysłu okazał się odwrotny od zamierzonego. Państwo nie zlikwidowało prywatnych gorzelni tylko skupowało od nich całą produkcję, a następnie wprowadzało ten alkohol ponownie do obiegu. Takim działaniem kierowała chęć uzyskania większych zysków dla kasy państwa.

Powszechne pijaństwo nie omijało również armii. Regulamin wojskowy przewidywał, że podczas wojny każdy żołnierz ma tygodniowo prawo do trzech czarek wódki zwanej „winem chlebowym”. Jedna czarka równała się 160 gramom alkoholu. W czasie pokoju wódka była wydawana z okazji świąt, nie mniej niż 15-krotnie w ciągu roku. Skutek był taki, że poborowy-abstynent kończył służbę wojskową będąc nałogowym alkoholikiem.

Regulamin regulaminem, ale prócz przepisowych, już nie małych, ilości alkoholu (wcale nie małych) żołnierze pozyskiwali dodatkowe ilości wódki u miejscowej ludności. Nic dziwnego więc, że artylerzyści starszy feuerwerker Ilia Smirnow i starszy feuerwerker Aleksander Prokofiew dokonali żywota przy kieliszku, a raczej przy szklance wypełnionej tym zdradliwy trunkiem.

 
Opublikowano Jeden komentarz

Krzyżyk nieznanego żołnierza

Znalezisko

Niemal dokładnie 13 lat temu, w marcu 2007 będąc leśniczym w Napiwodzie znalazłem w lesie k. Moczyska ludzkie szczątki z wojskowym oporządzeniem. Wśród przedmiotów znalazłem też srebrny krzyżyk, jaki noszą na szyi ludzie wierzący. Krzyżyk obrządku wschodniego. Teren znaleziska to obszar, gdzie ostatniej doby bitwy pod Tannenbergiem, 30 sierpnia 1914 r. przez lasy pomiędzy Nidzicą i Zimną Wodą wycofywały się do Rosji resztki 3 korpusów, w bezładzie i w większości na własna rękę.

Jeśli spojrzeć na mapy Prus Wschodnich sprzed Pierwszej Wojny Światowej, to niedaleko na południe od Nidzicy była granica pomiędzy carską Rosją i cesarskimi Niemcami. Królestwo Polskie - jeśli jest tam zapisane to tylko małymi literami. Do wolności, do życia – do granicy Rosji - Królestwa Polskiego - pozostało temu żołnierzowi tylko kilka kilometrów, godzina marszu!

Mały prawosławny krzyż matka żołnierza, gdzieś daleko stąd, zawiesiła synowi idącemu na wojnę, z błogosławieństwem i nadzieją, że przyprowadzi syna do domu. Stało się inaczej. Krzyż przeleżał tutaj na dawnych Prusach Wschodnich, na obcej ziemi, ponad 90 lat.

Czytaj dalej

 
Opublikowano Dodaj komentarz

Łabno – indeksy parafii prawosławnej z roku 1914

Rok 1914 był niezwykle burzliwy. Wybuch I Wojny Światowej i toczone od początku działań wojennych bitwy na terenach Puszczy Augustowskiej i dalej na wschód aż do Niemna odcisnęły swoje piętno również na metrykach z tego obszaru. Dzisiaj do wyszukiwarki dodajemy metryki urodzeń, ślubów i zgonów z parafii Łabno, która do 1917 roku była parafią prawosławną. Jeszcze wcześniej do 1875 roku była z kolei parafią unicką, ale metryk z tego okresu nie posiadamy żadnych.

Na pierwszy rzut oka indeksy z księgi stanu cywilnego parafii prawosławnej wyglądają bardzo podobnie jak z parafii rzymsko-katolickich tego samego okresu. Jest jednak jedna zasadnicza różnica, gdyż urzędnik-kapłan stosował patronimiki (otczestwa), czyli części imienia, pochodząca od imienia ojca. Wspaniała gratka dla genealogów, bo w jednym zapisie poznajemy imiona trzech pokoleń! Ale dla nas trudność, w jaki sposób zapisywać te imiona w rubrykach do tego nieprzystosowanych.

Kolejny problem wiązał się z zapisem imion i nazwisk przedstawicieli ludności miejscowej w języku rosyjskim, które musieliśmy spolszczać, aby przywrócić im oryginalne brzmienie. A materiału porównawczego nie jest zbyt wiele. I jeszcze kłopot z nazwami geograficznymi wsi i miasteczek leżących głęboko w Rosji.

Bardzo ciekawy jest kontekst historyczny. Łabno leży na zachód od Grodna i obszary tej parafii stanowiły pierwszą linię obrony grodzieńskiej twierdzy. Stąd znaczna ilość ludności napływowej z centralnej Rosji, nie tylko wojskowych, ale i osób cywilnych towarzyszących wojsku. Spotykamy je w bardzo wielu metrykach. Do ciekawszych metryk należą akty zgonu dwóch artylerzystów, Rosjan, którzy zmarli z powodu… nadużycia alkoholu. I ostatnia ciekawostka – w parafii prawosławnej istotnie większa była ilość osób piśmiennych niż w podobnym okresie w okolicznych parafiach rzymsko-katolickich.

Księgę-duplikat z 1914 roku zindeksowała Alicja Felkner. Dziękujemy!

Indeksy dostępne są poprzez naszą wyszukiwarkę GENEO. Zapraszamy do lektury!