Opublikowano Dodaj komentarz

Budowle drewniane a moi przodkowie

Suszarnia tytoniu w Krasnoborkach. Rok 2005.

W moim komputerze nazbierało się trochę zdjęć dotyczących budownictwa drewnianego w Sztabinie i okolicach, które zrobiłem kiedyś, aby nie zapomnieć rodzinnych stron. Mój dziadek Antoni był cieślą i stolarzem, trochę tartacznikiem. Budował domy, więźby dachowe m.in. budował, jak mówił ks. bp Tadeusz Zawistowski, więźbę dachową na kościołach w Kobylinie i Sokołach, a po I Wojnie Światowej remontował dach w kościele w Sztabinie. Specjalizował się ponoć w budowie suszarni do tytoniu. W obejściu Sobotków stała taka suszarnia, która obecnie chyba nieco przebudowana do mniejszych rozmiarów, stoi na posesji Siebiedzińskich na ul. Rybackiej. Nie jest wykluczone, że wielka suszarnia z Krasnoborek jest dziełem mojego dziadka. Dwaj bracia dziadka Antoniego którzy pozostali w USA również byli cieślami i stolarzami.

Antoni był samoukiem, ale w 1907 roku był na kursie kreślarskim w Warszawie.

Więcej informacji o Antonim i całej rodzinie Sobotków znajduje się w książce mojego autorstwa pt. „My ze Sztabina”. Zachęcam do przeczytania.

Jako uzupełnienie dzielę się zdjęciami drewnianego budownictwa z naszych stron. Na pierwszym zdjęciu nieistniejący już drewniany krzyż z Krasnoborek, autor nieznany.

Kolejne zdjęcie przedstawia węzeł ciesielski na poddaszu domu Sobotków w Sztabinie, pochodzący mniej więcej z 1915 r.

Na następnych dwóch zdjęciach widać wspomnianą suszarnię tytoniu w Krasnoborkach. Zdjęcia pochodzą sprzed 15 lat i nie wiem, czy suszarnia stoi tam, gdzie stała po dziś dzień.

Na starym zdjęciu uwieczniono wspomniany już dom Sobotków z roku ok. 1915. Wszystkie zabudowania były drewniane, płot i brama również. Całość zapewne budował dziadek Antoni. Obecnie dom jest ocieplony i obłożony sajdingiem.

Kolejne zdjęcie to dawny dom Zdanowiczów, rodziny mojej babci Stefanii. Domyślam się, że ten dom może pochodzić mniej więcej z połowy XIX w. Wygląda na budowlę szkieletową, wypełnioną listwami drewnianymi i gliną, może zmieszaną z wapnem. Ten dom stoi nadal obok domu Sobotków. Był wiele razy remontowany, oszalowany itp. Ten dom kupiła rodzina Michała Łazarskiego, posła na sej II RP. Ta posesja graniczy bezpośrednio z zagroda Sobotków.

Ostatnie zdjęcia zostały wykonane we wsi Ewy: dom mojego dziadka Szyca, drewniany krzyż z 1914 roku i piwniczka.

W naszej okolicy można jeszcze znaleźć wiele przykładów obiektów starego budownictwa drewnianego. Zachęcam do wędrówek i fotografowania tych często już bardzo rzadkich budowli.