Opublikowano Dodaj komentarz

Niechciani (uzupełnienie)

Tekst pt. „Niechciani” pisałam w  grudniu 2025 roku. Od tamtego czasu ze starych nagrobków odczytałam jeszcze dwa nazwiska, a o niektórych zmarłych i ich rodzinach znalazłam trochę więcej informacji. Zrobiłam nowe zdjęcia i jeszcze raz obejrzałam dokładnie pomniki. W zbieraniu informacji na cmentarzu w sierpniu bieżącego roku bardzo mi pomogła Józka Drozdowska.

Poniżej przedstawiam wyniki mojej pracy.

Żołnierze

Zacznę od tych nowych nazwisk.

Od jakiegoś czasu wiedziałam, że w części cmentarza nazywanej przeze mnie kwaterą kozacką jest jeszcze jeden nagrobek do odczytania. Rozszyfrowałam górną część napisu. Wiedziałam już, że chodzi o chorążego z 2. Dońskiego Pułku Kozackiego, Iwana Dmitrijewicza. Nie byłam jednak pewna nazwiska. Grób ten oplata roślina, która zieleni się o każdej porze roku. Niestety, zasłania ona skutecznie część napisu. Dopiero dzięki pomocy Józki Drozdowskiej mogłam dokładnie obejrzeć pomnik, dotknąć wyżłobionych w kamieniu liter i zrobić zdjęcia. Potem sprawdziłam to jeszcze w wojskowej gazecie „Рycскiй Инвалидъ”. I teraz mogę powiedzieć, że w grobie spoczywa chorąży Iwan Dmitrijewicz Dudkin[1].

Grób Iwana Dudkina
Grób Iwana Dudkina

Nieco inaczej było w drugim przypadku. Do niedawna myślałam, że w pewnym miejscu cmentarza ktoś zaczął gromadzić zbędne kamienie. Dopiero na przełomie lipca i sierpnia odkryłam, że to nie są przypadkowe kamienie, ale trzy części rozbitego pomnika. W mogile spoczywa emerytowany pułkownik Wasilij von Rehren, który przed konwersją na prawosławie był luteraninem i nosił imię Wilhelm. Napisałam o tym w tekście „Von Rehren”.

Grób podpułkownika Rehrena
Grób podpułkownika Rehrena

Gdy robiłam zdjęcia późną jesienią ubiegłego roku, na jednym z grobów zielony mech wypełnił wyżłobienia liter tak, że mogłam odczytać nazwisko Markiewicz. Wtedy nic więcej nie udało się mi odczytać. Nie chciałam szorować płyty, obawiając się, że ją zniszczę. Obecnie nagrobek wygląda nieco inaczej. Widoczne są inne fragmenty napisu. Okazuje się, że Markiewicz miał na imię Konstantin i był podpułkownikiem 104. Ustiużskiego Pułku Piechoty Generała Księcia Bagrationa. Niestety, nie da się odczytać ani roku narodzin, ani śmierci. W gazecie „Рycскiй Инвалидъ” poinformowano o śmierci podpułkownika 13/26 czerwca 1908 roku[2].

Porównując zdjęcia i jeszcze raz oglądając z bliska pomnik, doszłam do wniosku, że wcześniej myliłam się w sprawie nazwiska jednego z żołnierzy. Teraz też nie jestem pewna, ale raczej chodzi o Szetłowa niż Szygłowa. Na pomniku jest napisane, że był ze Stanicy Bakłanowskiej i służył w 2. Dońskim Pułku Kozackim. Miał najniższą rangę: kozak.

W gazecie „Рycскiй Инвалидъ” znalazłam ponadto wzmianki o śmierci innych żołnierzy pochowanych na augustowskim cmentarzu. Są to: podporucznik Michaił Kartaszewski, porucznik Nikołaj Maksimowicz, sotnik Wasilij Popow, podesauł Timofiej Jasyrkin[3]. W przypadku oficerów Maksimowicza i Kartaszewskiego, urodzonych w guberni połtawskiej, poprzez ogłoszenia w prasie poszukiwano spadkobierców[4]. Chyba się zgłosili, bo obu żołnierzom wystawiono pomniki, które przetrwały do dziś. Nagrobek Michaiła Kartaszewskiego zamówiono w Grodnie, w pracowni Bolesława Szyszkiewicza, o którym pisałam w tekście „Artysta rzeźbiarz”.

Urzędnicy

Pod koniec zeszłego roku nie wiedziałam, czym zajmował się Władimir Komisarzewski. Zdecydowałam się właśnie tak zapisywać nazwisko radcy stanu: Komisarzewski, nie Komisarżewski. W polskich publikacjach można zaobserwować niekonsekwencję w pisowni nazwisk odczytywanych z dokumentów sporządzonych po rosyjsku. W przypadku bardziej popularnych zapisuje się na przykład: Wierzbowski, Krzywicki, a nie: Wierżbowski, Krżywicki. Natomiast w przypadku nazwisk rzadszych tworzy się dziwolągi w stylu: Rżepecki czy Komisarżewski. Od teraz będę zapisywać po prostu „rz”.

Komisarzewski pojawia się w spisach urzędników niejednokrotnie. Niestety, na ogół podane jest samo nazwisko, bez imienia i imienia odojcowskiego. Znalazłam tylko jeden dokument, w którym mówi się o Władimirze Komisarzewskim. To informacja o przyznaniu mu 31 marca / 12 kwietnia 1868 roku Orderu Świętego Stanisława 2 klasy. Wiadomość o orderze dla Komisarzewskiego, choć bez podania imienia, wydrukowano też w innym miejscu. Identyfikację potwierdza stanowisko służbowe nagrodzonego: kierownik Warszawskiego Okręgowego Zarządu Intendentury. Dodatkowo mamy rangę z tego okresu: asesor kolegialny (VIII)[5].

Jeśli chodzi o innych urzędników, to dzięki wyszukiwarce Geneo dowiedziałam się, że Andriej Protasiewicz zmarł w roku 1914 na zawał serca[6].

Ojcowie i dzieci

Rzeczywistego radcę stanu Fiodora Fiodorowicza Czanowa zdecydowałam się umieścić w części „Ojcowie i dzieci”.

Fiodor Czanow był urzędnikiem w departamencie pocztowym ministerstwa spraw wewnętrznych. Rangę rzeczywistego radcy stanu (IV) uzyskał 28 marca / 9 kwietnia 1871 roku. Był nagradzany za wzorową służbę, miał ordery św. Stanisława, św. Anny, św. Włodzimierza, dostał medal za wojnę 1853-1856 i, co ciekawe, Order Korony Dębowej – luksemburskie odznaczenie ustanowione przez króla Niderlandów i wielkiego księcia Luksemburga Wilhelma II. Jako ciekawostkę podam, że otrzymywał 2000 rubli rocznie[7].Za tę kwotę prawdopodobnie można było kupić małe gospodarstwo rolne z domem mieszkalnym lub kamienicę w niewielkim mieście. Fiodor Czanow zmarł pod koniec grudnia 1892 roku (według starego stylu).

Skąd wiadomo, że to ten właśnie człowiek spoczywa na augustowskim cmentarzu? W spisach urzędników znalazłam tylko dwóch rzeczywistych radców stanu o nazwisku Czanow. Ten drugi, młodszy Czanow, również Fiodor Fiodorowicz, IV rangę uzyskał 1/14 stycznia 1911 roku. Możliwe, że to syn urzędnika departamentu pocztowego. W rocznikach statystyczno-informacyjnych guberni suwalskiej odnotowano, że Fiodor Fiodorowicz Czanow był sędzią pokoju w Augustowie i Suwałkach. Potem został członkiem Sądu Okręgowego w Suwałkach. Spis urzędników z r. 1916 podaje, iż był członkiem Warszawskiej Izby Sądowniczej[8].

Podpułkownik Dmitrij Fiodorowicz Rozenbow spoczywa na augustowskim cmentarzu. Nie wiadomo natomiast, gdzie spoczywa jego syn Siergiej. Obaj służyli w 104. Ustiużskim Pułku Piechoty Generała Księcia Bagrationa. W roku 1903 ojciec był dowódcą 2. batalionu, a syn pojawia się w spisie młodszych oficerów w roku 1912

Niedawno przeczytałam, że Dmitrij Fiodorowicz wykształcenie zdobył w Warszawskiej Szkole Junkrów Piechoty. W roku 1875 został chorążym, a w 1877 podporucznikiem. Od 1/13 czerwca 1885 do 28 sierpnia / 9 września 1890 w randze sztabskapitana służył w Wileńskiej Szkole Junkrów. Miał odznaczenie za wojnę z Turcją 1877-1878, a także ordery św. Stanisława i św. Anny[9].

Siergiej Dmitrijewicz w roku 1910 ukończył Pawłowską Szkołę Wojskową w Petersburgu i rozpoczął służbę w 104. Ustiużskim Pułku Piechoty. Latem 1914 roku został ranny, a 4/17 września trafił do lazaretu w Carskim Siole. W roku 1917 awansował na sztabskapitana. Jego dalsze losy są nieznane[10].

Siergiej nie był jedynym dzieckiem Dmitrija Rozenbowa. Zapis o fundatorach pomnika brzmi: „Drogiemu mężowi i ojcu od żony i dzieci”.

Prawdę powiedziawszy, nie spodziewałam się znaleźć jakichkolwiek informacji o Michaile Iniutinie, trzyletnim dziecku zmarłym w roku 1883. Ale znalazłam służącego w kozackim wojsku Kondrata Iniutina. Ponieważ imię Kondrat jest bardzo rzadkie, łatwiej było szukać w prasie informacji o Iniutinie. Dowiedziałam się, że w roku 1884 Kondrat Iniutin otrzymał Order Świętej Anny 3 klasy, miał rangę wojskowego starszyny i służył w 2. Dońskim Pułku Kozackim. Mógł zatem być ojcem spoczywającego na augustowskim cmentarzu Michaiła.

Kondrat Iniutin zmarł w roku 1897[11].

W grudniu ubiegłego roku dość długo zastanawiałam się nad rodziną Zielenkowów. Nie byłam pewna imienia dziewczynki oraz niektórych dat. Po ponownym obejrzeniu pomnika i zdjęć doszłam do wniosku, że młodsza córka Zielenkowów miała na imię Natalija, nie Idalija.

Jako że grób dzieci Zielenkowów znajduje się w kwaterze kozackiej, szukałam ojca wśród żołnierzy 2. Dońskiego Pułku Kozackiego. W rocznikach informacyjno-statystycznych guberni suwalskiej z przełomu wieków XIX i XX znajdują się nazwiska aż trzech Zielenkowów służących w kozackim pułku w Augustowie[12]. Ale w roku 1894, kiedy zmarło dwoje dzieci Zielenkowów, w Augustowie służył tylko Stiepan Pietrowicz, wtedy podesauł. W roku 1912 w spisie chorążych pułku pojawia się Michaił Stiepanowicz Zielenkow. Możliwe, że również był synem Stiepana Pietrowicza.

W części „Ojcowie i dzieci” chciałabym też wspomnieć o Jakusewiczu, człowieku, który na augustowskim cmentarzu pochował pięcioro swoich dzieci. W czasie, gdy stawiano pomnik, prawdopodobnie nie żyła już także matka Arystarcha, Leonida, Leontija, Pawła i Wiery. Można to wnosić z napisu umieszczonego pod imionami dzieci: „Drogim synom i córce na pamiątkę od ojca”.

Kim był Jakusewicz? Grób dzieci Jakusewiczów znajduje się nieco na północ od mogił oficerów 104. Ustiużskiego Pułku Piechoty Generała Księcia Bagrationa. Front pomnika jest od strony wschodniej. Tak grzebano żołnierzy 104. pułku oraz członków ich rodzin. Czy Jakusewicz służył w 104. pułku?

Grób dzieci Jakusewiczów
Grób dzieci Jakusewiczów

Szukając informacji o Jakusewiczu, trafiłam na ciekawą wzmiankę: „05 listopada [18 listopada 1912 – B.D.] podoficer rezerwy Filip Jakusewicz został wyznaczony na pełniącego obowiązki psalmisty w Cerkwi Świętej Trójcy w Krewie, powiat oszmiański”[13].

Czy psalmista Filip Jakusewicz to ojciec dzieci spoczywających na augustowskim cmentarzu?

Wdowy i wdowiec

Do niedawna praktycznie nic nie wiedziałam o rodzinie Maksymiliana Stępkowskiego, proboszcza Parafii Prawosławnej Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Augustowie. Aż w końcu poznałam imię żony: Marija. Po śmierci męża otrzymywała pomoc finansową z funduszu dla rodzin duchownych. Listę osób korzystających z tego funduszu publikowano w prasie diecezjalnej. Marija Stępkowska jest w spisach od roku 1907 do 1916[14].

Z funduszu dla rodzin duchownych korzystała też Marija Jarocka, wdowa po kapłanie, spoczywająca na augustowskim cmentarzu. Jest w spisach z lat 1878-1902. Od roku 1903 do 1916 figuruje już córka Jelena[15]. Wynikałoby z tego, że Jelena nie wyszła za mąż.

Wdowa po Nikandrze Karmazyńskim, kapitanie pełniącym obowiązki naczelnika powiatu, miała na imię Ławra. Wpłaciła 20 rubli na rzecz cerkwi w Augustowie. Odnotowano to w prasie diecezjalnej w roku 1887[16].

Zawsze głęboko wzdycham przy grobie Marii Oszmiańskiej, która osierociła trzynaścioro dzieci. Na pomniku napisane jest, że była żoną rotmistrza. W roku śmierci Marii, a więc w 1891, w pobliżu Augustowa, konkretnie na posterunku straży granicznej w Janówce, służył rotmistrz Anton Wasiljewicz Oszmiański. Był oficerem Grajewskiej Brygady Straży Granicznej. Był wtedy odznaczony Orderem Świętego Stanisława oraz, niestety, brązowym medalem „za spacyfikowanie polskiego buntu 1863-64”. Pod koniec kariery trafił do Arensburskiej Brygady Straży Granicznej, kontrolującej Archipelag Moonsundzki (obecnie oficjalnie nazywany Archipelagiem Zachodnioestońskim). Ze względu na sytuację rodzinną został zwolniony ze służby w roku 1898 w randze podpułkownika, zachowując prawo do noszenia munduru i wynagrodzenia. Zmarł w Symbirsku (obecnie Uljanowsk) 24 grudnia 1916 / 06 stycznia 1917 roku w wieku 74 lat[17]. (Ciekawostka: w Symbirsku urodzili się: Lenin, Aleksander Kiereński i Paweł Jasienica).

Anton Gawryłow i wnuki

W tekście „Niechciani” Anton Gawryłow nie występuje. Wtedy nic na jego temat nie wiedziałam, oprócz tego, że miał wnuki, z których jeden ufundował mu pomnik. Dziś też nie wiem, czym Anton Gawryłow zajmował się zawodowo. Raczej należy wykluczyć, że był wojskowym, bo w takim przypadku zaznaczano to na pomniku. Udało mi się ustalić, że miał co najmniej ośmioro wnucząt. Aleksiej i Marija spoczywają z dziadkiem na cmentarzu. Nie wiem, czyimi byli dziećmi. Syn Michaiła, Konstantin Gawryłow, a zarazem wnuk Antona, został duchownym, uzyskał godność archimandryty, w życiu monastycznym nosił imię Siergij[18]. Córka Antona, Jelena, po mężu Osipowa, miała pięcioro dzieci: nieznaną z imienia córkę oraz czterech synów: Nikołaja, Piotra, Siergieja i Konstantina. Tylko ostatni z tej czwórki nie został kapłanem, lecz wybrał drogę prawnika[19].

Fundatorem pomnika Antona Gawryłowa jest jeromonach Neofit. Takie imię w życiu monastycznym miał Nikołaj Osipow.

I właśnie ten fundator nagrobka jest moim największym odkryciem. Wcześniej nie wiedziałam, że w Augustowie urodził się i wychowywał ktoś, kogo wyniesiono na ołtarze. Najbliżej naszego miasta, a konkretnie w gminie Lipsk, przyszły na świat dwie błogosławione: Julia Rapiej, czyli siostra Maria Sergia, oraz Marianna Biernacka. Okazuje się jednak, że przez trzynaście lat ulicami naszego miasta chodził przyszły święty męczennik.

Nikołaj Osipow, syn Aleksandra, urodził się w roku 1875 w Augustowie. W 1888 rozpoczął naukę w Chełmie. Studia teologiczne ukończył w Petersburgu. Był osobistym sekretarzem patriarchy Tichona. Kilkanaście lat spędził w więzieniach i na zsyłkach. Został rozstrzelany 3 listopada 1937 roku.

* * *

Chciałabym serdecznie podziękować Jamińskiemu Zespołowi Indeksacyjnemu, a w szczególności Panu Krzysztofowi Zięcinie, za zainteresowanie tematem i publikację tekstów o dawnych prawosławnych mieszkańcach Augustowa.

Dziękuję też Józce Drozdowskiej za pomoc przy zbieraniu informacji na cmentarzu.


[1] Śmierć Iwana Dudkina, chorążego 2. Dońskiego Pułku Kozackiego, odnotowano w wojskowej gazecie „Рycскiй Инвалидъ”, wydawanej w latach 1813-1917; Russkìj Invalid [dalej: RI] 1885 nr 162.

[2] RI 1908 nr 129.

[3] RI 1899 nr 91, RI 1896 nr 269, RI 1891 nr 97, RI 1897 nr 47.

[4] Zob.: RI 1897 nr 26, 27, 33; RI 1899 nr 91, 101, 105, 106.

[5] Informacje o Władimirze Komisarzewskim na podst.: Senatskie Vedomosti 1868 nr 80; Varšavskij Dnevnik 1868 nr 73, s. 293.

[6] Zob.: https://search.jzi.org.pl/geneo/.

[7] Informacje o Fiodorze Czanowie starszym na podst.: Adres-kalendar. Obŝaâ rozpisʹ načalʹstvuûŝih i pročih dolžnostnyh lic po vsem upravleniâm v Rossijkoj imperii na 1872. Častʹ I, s. 349; Spisok graždanskim činam IV klassa. Ispravlen po 10-e sentâbrâ 1871 goda, s. 1015-1016.

[8] Informacje o Fiodorze Czanowie młodszym na podst.: Spisok graždanskim činam IV klassa. Ispravlen po 1-e sentâbrâ 1911 goda, s. 1752; Pamâtnaâ Knižka Suvalkskoj Gubernìi [dalej: PKSG] 1888, s. 68; PKSG 1902, s. 139; PKSG 1907, s. 166; PKSG 1913, s. 178; Spisok graždanskim činam IV klassa. Ispravlen po 1-e marta 1916 goda, s. 1760.

[9] Informacje o Dmitriju Rozenbowie na podst.: PKSG 1903, s. 203; RI 1875 nr 252, RI 1877 nr 145; Vilenskoe pehotnoe ûnkerskoe učiliŝe, 1864-1899 g.: kratkij istoričeskij očerk, s. 14; Pamâtnaâ Knižka Vilenskoj Gubernìi 1886, s. 70; 1888, s. 98.

[10] Informacje o Siergieju Rozenbowie na podst.: PKSG 1912, s. 232; RI 1910 nr 170; RI 1914 nr 208; RI 1917 nr 133.

[11] Informacje o Kondracie Iniutinie na podst.: RI 1884 nr 102; RI 1897 nr 140.

[12] Zob.: PKSG 1893, s. 153; PKSG 1894, s. 153; PKSG 1900, s. 219; PKSG 1901, s. 219; PKSG 1912, s. 214; PKSG 1913, s. 229.

[13] Litovskie Eparhialʹnye Vedomosti 1912 nr 22, s. [129].

[14] Zob.: Varšavskij Eparhìalnyj Listok [dalej: VEL] 1907 nr 6, s. 59; VEL 1914 nr 9, s. 142; VEL 1916 nr 9, s. 91.

[15] Informacje o Marii i Jelenie Jarockich na podst.: Holmsko-Varšavskìj Eparhìalnyj Věstnik [dalej: HVEV] 1878 nr 6, s. 4; HVEV 1902 nr 7, s. 75; HVEV 1903 nr 10, s. 124; VEL 1914 nr 9, s. 142; VEL 1916 nr 9, s. 91.

[16] HVEV 1887 nr 17, s. 272.

[17] Informacje o Antonie Oszmiańskim na podst.: PKSG 1891, s. 98; RI 1885 nr 74; RI 1894 nr 90; RI 1898 nr 99; Metričeskaâ kniga Simbirskoj Troickoj Cerkvi za 1914-1918 gody. Umeršie 1916, m 19.

[18] Zob.: https://ppmon.ru/o-monastyre/igumeny/65-arhimandrit-sergij-gavrilov/, https://vn-eparhia.ru/vechnaya-pamyat/biografii-pochivshikh-klirikov/15923-gavrilov-konstantin-mikhajlovich-arkhimandrit.

[19] O Nikołaju Osipowie i jego rodzinie pisałam w tekście „Święty z Augustowa”, a także w artykule „Neofit (Nikołaj Osipow)”, który ukazał się w marcowym numerze „Przeglądu Prawosławnego”: https://przegladprawoslawny.pl/2026/02/26/neofit-nikolaj-osipow/.

Opublikowano Dodaj komentarz

Von Rehren

Gdy późną jesienią ubiegłego roku robiłam zdjęcia nagrobków z napisami w cyrylicy, w pewnym miejscu zobaczyłam trzy różnej wielkości kamienie porośnięte mchem. Wielokrotnie w tym miejscu się zatrzymywałam. Ale dopiero niedawno dostrzegłam, że ktoś usunął z kamieni wszelkie porosty. Popatrzyłam uważniej. I wtedy skojarzyłam, że to nie są trzy kamienie, tylko pomnik w trzech częściach. Przyklękłam na ziemi. Na samym dole największego fragmentu nagrobka były widoczne litery. Dotknęłam innej części pomnika. Wyczułam pod palcami wyżłobienia liter. Jakimś cudem udało się mi przewrócić ten mniejszy, ale też ważący swoje, kawałek. Moim oczom ukazało się imię, imię ojca i nazwisko spoczywającego tu człowieka.

Następnym razem wybrałam się w to miejsce z Józką Drozdowską, która pomogła robić zdjęcia i odrysowywać napis. To Józka zwróciła uwagę na drobne literki przed nazwiskiem.

Na pomniku jest następujący tekst[1]:

Василiй
Феодоровичъ
фонъ Реренъ
Отстав[ной]
Подполковникъ
Сконч. 29 Янва[ря] 1895 г.
77 летъ отъ роду[2].

* * *

Z Internetu dowiedziałam się, że Rehrenowie to szlachecki ród niemiecki z Ozylii[3].

Protoplastą rodu Rehrenów był Johann (1645-1689), który pełnił różne funkcje administracyjne i sądowe na Ozylii. W roku 1675 od króla Szwecji Karola XI otrzymał dziedziczne szlachectwo i wkrótce nabył posiadłość. Majątek pozostał we władaniu von Rehrenów po zmianie przynależności państwowej, kiedy wyspa znalazła się w granicach Rosji. Von Rehrenowie zostali wpisani do rycerstwa ozylskiego[4].

Najsłynniejszym chyba przedstawicielem rodu był Johann Friedrich vel Iwan Bogdanowicz von Rehren (1775-1813). To bohater Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, jego portret znajduje się w Ermitażu. Zmarł w roku 1813 wskutek ran odniesionych w bitwie narodów pod Lipskiem[5].

Na różnych stronach internetowych można znaleźć wiele postaci o nazwisku Rehren/Ререн[6]. Również tych żyjących współcześnie.

Kto z nich jest bliskim krewnym człowieka spoczywającego na augustowskim cmentarzu? Odpowiedź na to pytanie jest niezwykle trudna, zwłaszcza że niektórzy z Rehrenów, jak wspomniany wcześniej bohater wojen z Napoleonem, mieli podwójny zestaw imion: niemieckich i rosyjskich.

* * *

Co wiemy o Wasiliju von Rehrenie synu Fiodora?

Przyznam, że jakiejkolwiek informacji o człowieku szukałam kilka dni. Dodatkową trudnością był fakt, że w rozkazach wojskowych dotyczących awansu czy przeniesienia żołnierza do innej jednostki zapisywano na ogół tylko nazwisko, nawet bez pierwszej litery imienia[7].

W końcu się udało. Informację o Wasiliju Fiodorowiczu von Rehrenie znalazłam w notatce sporządzonej w roku 1888 przez proboszcza Prawosławnej Parafii Świętych Piotra i Pawła w Augustowie, księdza Maksymiliana Stępkowskiego, o którym pisałam w tekście „Niechciani”[8]. Przedstawiam tłumaczenie:

W bieżącym roku, oprócz siedmiu Kozaków odszczepieńców z 2 Dońskiego Pułku Kozackiego stacjonującego w Augustowie, 16 kwietnia prawosławie przyjął były luteranin, mieszkający w Augustowie emerytowany podpułkownik, siedemdziesięcioletni starzec, Wilhelm von Rehren syn Fiodora. Włączenia do Cerkwi dokonano poprzez sakrament bierzmowania, z nadaniem imienia Wasilij.

Przez cały czas prawie dwunastoletniego istnienia Cerkwi Prawosławnej w Augustowie podczas nabożeństw można było zobaczyć modlącego się siwego staruszka z długą brodą. Rehren, mimo że był luteraninem, a jego żona i córka katoliczkami, w 1881 roku przy wstąpieniu na tron Najjaśniejszego Pana zapragnął złożyć przysięgę w Cerkwi razem z innymi żołnierzami. Motywował to tym, że poprzednim dwóm monarchom tak samo przysięgał.

Przyjmując prawosławie, von Rehren wyraźnie, bez najmniejszego błędu odczytał prawosławne wyznanie wiary, a oprócz tego oświadczył, że od dawna zna wszystkie prawosławne modlitwy i nawet uczył ich niektórych dzieci.

Nowy członek Cerkwi otrzymał cyprysowy krzyżyk z relikwiami Świętego Hioba Poczajowskiego oraz elegancko oprawiony modlitewnik z akatystami. Dary zostały przyjęte z głęboką wiarą i wdzięcznością.

* * *

Bardzo dziękuję Józce Drozdowskiej za cierpliwość i dokładność podczas zbierania informacji na cmentarzu.


[1] Podaję oryginalny zapis z przedrewolucyjną ortografią. W nawiasie kwadratowym umieszczam brakujące części rosyjskich słów.

[2] Wasilij Fiodorowicz von Rehren, emerytowany podpułkownik, zmarł 29 stycznia / 10 lutego 1895 roku w wieku 77 lat.

[3] Ozylia, dziś Sarema, to wyspa na Morzu Bałtyckim. Kilkakrotnie zmieniała przynależność państwową. Była we władaniu Zakonu Kawalerów Mieczowych, Biskupstwa Ozylii, Danii, Szwecji, Rosji, ZSRR. W dwudziestoleciu międzywojennym oraz obecnie, od roku 1991, należy do niepodległej Estonii.

[4] Zob.: https://goldarms.narod.ru/oesel.htm.

[5] Podaję za: https://www.1812w.ru/biograf/bio_r/rerenib.php; https://www.brdn.ru/person/426.html; https://enc.rusdeutsch.ru/articles/5740.

[6] Zob. np.: https://de.wikipedia.org/wiki/Rehren_(Adelsgeschlecht); https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A0%D0%B5%D1%80%D0%B5%D0%BD%D1%8B.

[7] Zob.: https://yandex.ru/archive/catalog/3bd2d530-eacd-44af-9ad9-a9f2c41a6807/years

[8] Holmsko-Varšavskìj Eparhìalnyj Věstnik 1888 nr 10, s. 172.

Opublikowano Dodaj komentarz

Artysta rzeźbiarz

Tym razem będzie o kimś, kto nie spoczywa na augustowskim cmentarzu.

Nazywał się Bolesław Szyszkiewicz. Żył w latach 1864-1893. W roku 1886 przybył do Grodna. Tam pracował i zmarł. Został pochowany na cmentarzu farnym. Na nagrobku Bolesława Szyszkiewicza umieszczono płaskorzeźbę z jego podobizną, stąd wiemy, jak wyglądał.

Dlaczego piszę o Bolesławie Szyszkiewiczu? Dzieła, które powstały w jego pracowni, dotarły do Augustowa i do dziś zachowały się na naszym cmentarzu. Są to pomniki podporucznika Michaiła Kartaszewskiego (zm. 1899) oraz Kajetana i Franciszki Chełmińskich (zm. 1878 i 1891).

Gdy zaczęłam szukać informacji o Bolesławie Szyszkiewiczu, najpierw trafiłam na stronę zachęcającą do spaceru po suwalskim cmentarzu[1]. Jeden z przystanków nosi tytuł „Rzemieślnicy czy artyści?”. W krótkim tekście przedstawieni zostali najbardziej znani twórcy nagrobków znajdujących się na suwalskiej nekropolii.

Ale zdecydowanie więcej informacji o niezwykłym artyście rzeźbiarzu podaje strona Hrodna.life. W czerwcu bieżącego roku opublikowano tam artykuł o człowieku, który „cmentarz przekształcił w dzieło sztuki”[2]. W tekście przedstawiono niezwykłe dzieje Bolesława Szyszkiewicza. Informacje, które podaję w dalszej części, pochodzą z tej właśnie publikacji.

* * *

Bolesław Szyszkiewicz urodził się w zubożałej rodzinie szlacheckiej w powiecie wołkowyskim. W latach 1874-1878 uczęszczał do powiatowej szkoły w Wołkowysku, jednak jej nie ukończył, został wydalony ze względu na słabe wyniki w nauce. Już wtedy miał poważne problemy ze zdrowiem.

Nie wiadomo, co działo się z Szyszkiewiczem przez następnych osiem lat. Historycy nie są w stanie ustalić, gdzie żył i u kogo uczył się sztuki rzeźbiarskiej. Wyklucza się teorię o tym, że był samoukiem, gdyż jego prace są świadectwem profesjonalnego podejścia do materiału, świadomego wykorzystania modnych wówczas elementów tzw. architektury cmentarnej oraz znajomości motywów i symboliki.

Po przybyciu do Grodna Bolesław nie miał lekko. Kamieniarze szybko zorientowali się, że utalentowany młody człowiek odbiera im klientów. Napisali więc skargę do władz guberni, donosząc, że Szyszkiewicz nie ma uprawnień mistrzowskich. Domagali się, by nakazano mu przynależność do cechu kamieniarzy. Chodziło o to, by Szyszkiewicz nie mógł podpisywać swoim nazwiskiem prac oraz reklamować się, dopóki nie zda egzaminu na mistrza.

Jednak Bolesław ograł swoich konkurentów. Sam zwrócił się do gubernatora, wyjaśniając, że nie może należeć do cechu kamieniarzy, gdyż jest artystą rzeźbiarzem. Cechu rzeźbiarzy w Grodnie nie było. Bolesław wywalczył więc prawo wykonywania zawodu. Badacze uważają, że Szyszkiewicz musiał przedstawić gubernatorowi jakiś dokument potwierdzający zdobyte wykształcenie.

Interesy szły dobrze, liczba zamówień ciągle rosła. Bolesław Szyszkiewicz otrzymał dziedziczne honorowe obywatelstwo miasta Grodna.

W 1887 roku Bolesław ożenił się z Romaną Marią Protasowicz. Szczęście małżonków nie trwało zbyt długo. Bolesław zmarł na gruźlicę we wrześniu 1893 roku. Zdążył jeszcze ukończyć własny pomnik na rodzinnym miejscu pochówku na starym cmentarzu w Grodnie.

Żona prowadziła rodzinną firmę do roku 1907, do swojej śmierci. Wiadomo, że w roku 1896 firma zatrudniała siedem osób.

* * *

Szukając starych nagrobków, schodziłam augustowski cmentarz wzdłuż, wszerz i na ukos. Znalazłam dwa pomniki pochodzące z pracowni Szyszkiewiczów. Może ktoś wie o kolejnym[3]?

Wiadomo, że pomniki z sygnaturą „Szyszkiewicz. Grodno” lub „Шишкевичъ. Гродно” zachowały się na cmentarzach w Augustowie, Grodnie, Suwałkach i Świsłoczy. Czy dzieła grodzieńskiego mistrza dotarły jeszcze dalej? Może ktoś z Państwa znalazł pomnik z pracowni Szyszkiewiczów na cmentarzu w swojej miejscowości?

[1] https://digi.bpsuwalki.pl/ealbum/cmentarz/#

[2] https://dzh7f5h27xx9q.cloudfront.net/ru/articles/boleslaw-szyszkiewicz/

[3] Jest kilka pomników z elementami podobnymi do grobu podporucznika Kartaszewskiego, ale na żadnym z nich nie znalazłam sygnatury grodzieńskiej pracowni.

Opublikowano Dodaj komentarz

Pominięci

Grób Kamilli Ateńskiej jest chyba najbardziej rozpoznawalnym pomnikiem na augustowskim cmentarzu. To ta niedopalona świeca znajdująca się koło kaplicy. Zdjęcie pomnika zamieszczano w różnych publikacjach o Augustowie, w tym w monografii wydanej z okazji 450 rocznicy nadania praw miejskich[1]. Tymczasem okazuje się, że grobu nie uwzględniono w Internetowej Bazie Osób Pochowanych[2].

Przyznam, że nerw mnie szarpnął, jak to odkryłam. Już wcześniej wiedziałam, że przy inwentaryzacji cmentarza niektóre groby pominięto, ale ten brak w spisie pomnika Kamilli Ateńskiej jakoś szczególnie mnie poruszył.

Mam w komputerze sporo zdjęć starych nagrobków. Zaczęłam po prostu wpisywać nazwiska w wyszukiwarce. Niżej przedstawiam listę przedwojennych grobów, które zostały pominięte w spisie zmarłych. Przepisuję to, co jest na pomnikach, zachowując oryginalną ortografię oraz rozkład tekstu. Nie umieszczam nazwisk zapisanych cyrylicą, bo o tym był osobny artykuł pt. „Niechciani”. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że mogłam coś przeoczyć.

1. Kamila Ateńska

Ś. P.
Kamilla
z Medunieckich
Ateńska
Ur. 18 lipca 1832
Um. 4 grudnia 1874 r.[3]

2. Katarzyna Basałal

Ś. P.
Katarzyna Basałal
Żyła lat 62
Zm. d 8 stycznia 1911
Pozostały mąż
Prosi przechodnia o
Zdrowaś Marya[4]

3. Rozalia Jabłońska

Rozalia z Maciu
kiewiczów Jabłońska
Urodzona 1800 roku 4 Wrze
śnia, umarła 1850 r.
19 Maja[5]

4. Zenobia Politów lub Politow

Ś. P.
Zenobja
z Marczewskich
Politów
Wdowa po poruczniku
Żyła lat 74. Zm. d. 19 lutego 1903 r.
Prosi o Zdrowaś
Marja.[6]

5. Jan Sztuc i Szarlotta Sztuc

Ś.  P.
Jan Sztuc
Żył l. 82  9 III 1917 r.
Szarlotta Sztuc
Żyła l. 79  1 IX 1930 r.
Błogosławieni, którzy
w Panu umierają.
Ap. św. Jana 14 r.[7]

Jeśli dodamy do tej listy nazwiska zapisane cyrylicą, to wyjdzie ponad 50 osób.

Jeszcze jedno. Może komuś uda się odczytać, kto został pochowany w grobie, którego zdjęcie oznaczyłam jako NN (zdjęcie na początku artykułu)?


[1] Zob.: J. Szlaszyński, A. Makowski, Augustów. Monografia historyczna, Augustów 2007, s. 273.

[2] Zob.: http://mogily.pl/start.

[3] Grób Kamilli Ateńskiej znajduje się po lewej stronie dróżki wychodzącej od drzwi kaplicy.

[4] Grób Katarzyny Basałal widoczny jest z ulicy Szpitalnej.

[5] Grób Rozalii Jabłońskiej znajduje się przy głównej alejce, za skrzyżowaniem z dróżką prowadzącą do kaplicy, po lewej stroni alei. Można go przeoczyć, gdyż obecnie ma wysokość ławki stojącej w pobliżu. Gdy ktoś nie zauważy grobu, powinien dojść do kwatery kapłańskiej i po prostu cofnąć się o kilka kroków. Grób Rozalii Jabłońskiej – jako jeden z nielicznych na cmentarzu – ma motyw trupiej czaszki ze skrzyżowanymi piszczelami. Krój pisma i ozdoby – takie same jak na pomniku Michała Sakowskiego, zm. 1844.

[6] Grób Zenobii Politów znajduje się kilka kroków od pomnika Kamilli Ateńskiej, po prawej stronie dróżki wychodzącej od drzwi kaplicy. Za grobem Zenobii, z lewej strony, jest mogiła burmistrza Konstantego Jachimowicza, którą można znaleźć w wyszukiwarce.

[7] Grób Jana i Szarlotty Sztuców znajduje się niedaleko grobu Anieli i Karola Kellertów, ten ostatni można znaleźć w wyszukiwarce. Trzeba główną aleją dojść do skrzyżowania z dróżką prowadzącą do kaplicy, skręcić w lewo i patrzeć na lewą stronę dróżki.

Opublikowano 3 komentarzy

Szarlotta Sztuc

Tę postać znam z rosyjskojęzycznych źródeł. Zapamiętałam ją ze względu na niezwykle rzadkie obecnie w Polsce imię: Szarlotta. Niedawno, a konkretnie 11 lipca, znalazłam grób Szarlotty na augustowskim cmentarzu[1].

Mogiła jest w nienajlepszym stanie. Pomnik wyraźnie się pochyla. Obok leżą dwa odłamane krzyże, ale nie jestem pewna, czy któryś z nich odpadł od pomnika Szarlotty, bo jakoś nie pasują do całości, która jest imitacją pnia drzewa. Takie kamienne drzewo znajduje się na pobliskim grobie Anieli i Karola Kellertów. Może pomnik Szarlotty wyglądał bardzo podobnie, a te leżące na ziemi krzyże są z innych mogił?

Na szczęście bez problemów da się odczytać napis:

Ś.  P.
Jan Sztuc
Żył l. 82  9 III 1917 r.
Szarlotta Sztuc
Żyła l. 79  1 IX 1930 r.
Błogosławieni, którzy
w Panu umierają.
Ap. św. Jana 14 r.[2].

Kim byli dla siebie Jan i Szarlotta? Lata życia obojga sugerowałyby, że to małżeństwo lub brat i siostra.

Kim była Szarlotta Sztuc? Urzędowe roczniki guberni suwalskiej mówią, że to „powiwalnaja babka”, czyli położna. Personalia położnych podawane były od roku 1901 do 1913. Nazwisko Szarlotty Sztuc widnieje we wszystkich istniejących wydaniach z tego okresu[3]. Dla porządku dodam, że oprócz Szarlotty Sztuc zawsze pojawiają się nazwiska Antoniny Wolańskiej i Marii Aleksiejewej. Trzy razy odnotowano Fieoktistę Jankowską, dwa razy Riszkę Nowalską i raz Annę Karwowską córkę Kazimierza.

Wyżej wymienione panie z pewnością odbierały porody przed rokiem 1901 i po 1913. Szarlotta Sztuc zmarła w roku 1930, zatem prawdopodobnie pomagała przyjść na świat Augustowiakom również po odejściu z miasta Rosjan i Niemców.

Czy była Niemką? Tego nie potrafię powiedzieć. Zaznaczę tylko, że w części cmentarza, gdzie spoczywa Szarlotta, do dziś przetrwały mogiły z napisami po niemiecku. To groby rodzin Brandtów i Borkowskich.

Jakiego wyznania była Szarlotta? Niektóre wydania rosyjskich urzędowych roczników informacyjno-statystycznych podają wyznanie położnych. Ale nie wszystkich. Jeśli chodzi o augustowskie kobiety odbierające porody, to dowiadujemy się, że Antonina Wolańska była wyznania rzymskokatolickiego, Marija Aleksiejewa prawosławnego, a przy nazwisku Szarlotty Sztuc nic nie napisano[4].

Prawdopodobnie mieszkają w Augustowie potomkowie ludzi, których Szarlotta Sztuc przywitała na świecie. Bądźmy wdzięczni za jej pracę i za jej życie.


[1] Niestety, grób Jana i Szarlotty Sztuców nie został uwzględniony w Internetowej Bazie Osób Pochowanych; zob.: http://mogily.pl/start.

[2] Ap 14, 13.

[3] Pamâtnaâ Knižka Suvalkskoj Gubernìi na god [dalej: PKSG] 1901, s. 264; 1902, s. 214; 1903, s. 223; 1904, s. 225; 1907, s. 248; 1910, s. 245; 1912, s. 249; 1913, s. 268.

[4] PKSG 1901, s. 264; 1902, s. 214; 1903, s. 223; 1904, s. 225.

Opublikowano Dodaj komentarz

Ksiądz Antoni Brzozowski (1809-1885)

Grób księdza Antoniego Brzozowskiego znajduje się po drugiej stronie dróżki, przy której została pochowana moja prababcia. Znam to miejsce od najmłodszych lat. Jednak dopiero w bieżącym roku zainteresowałam się, kim był ksiądz Antoni i dlaczego spoczął na augustowskim cmentarzu.

Prostsza jest odpowiedź na pytanie drugie. Ksiądz Antoni Brzozowski spędził w Augustowie ostatnie lata swego życia. Rosyjskie urzędowe roczniki informacyjno-statystyczne wydawane przez władze guberni, czyli tzw. pamiatnyje kniżki, od roku 1877 wymieniają Antoniego Brzozowskiego jako rezydenta augustowskiej parafii[1]. Potwierdza to rubrycela dla diecezji augustowskiej na rok 1885[2].

Przeglądając wcześniejsze wydania roczników (1872, 1873, 1875), zdziwiłam się, że ksiądz Antoni Brzozowski nie jest wymieniony ani jako proboszcz, ani jako wikary żadnej parafii na terenie diecezji augustowskiej[3]. Pomyślałam od razu, że być może w jakiś sposób sprzeciwiał się władzy i dlatego nie dostał etatu od państwa. Przypomnę w tym miejscu, że po wejściu w życie ukazu carskiego „o urządzeniu duchowieństwa rzymskokatolickiego” (grudzień 1865) księża katoliccy otrzymywali państwową pensję.  Nie wszyscy, oczywiście. Ci, którzy narazili się władzy, byli zdani na datki od wiernych.

Dlaczego carskie władze utrudniały życie księdzu Brzozowskiemu?

Po pierwsze, był zaangażowany w powstanie styczniowe. Antoni Brzozowski, kapłan z Krasnegoboru, był umieszczony na liście sporządzonej przez konsystorz sejneński w grudniu 1863 roku. Lista zawierała nazwiska księży katolickich z diecezji augustowskiej czyli sejneńskiej, którzy zostali uwięzieni lub zesłani za udział w powstaniu styczniowym[4].

Po drugie, spowiadał unitów i nie krył się z tym.

Przypomnę, że w Królestwie Polskim unię kościelną skasowano na początku roku 1875. Duchownych i świeckich unitów zaliczono do prawosławnych i zakazano zmieniać wyznanie. Ci, którzy nie chcieli przyjąć prawosławia, nazywani byli opornymi. Mieli do wyboru: nie przystępować do sakramentów lub w tajemnicy korzystać z posługi księży katolickich. Za udzielanie sakramentów unitom duchowni katoliccy byli karani.

Ksiądz Antoni Brzozowski w sierpniu 1875 roku w Adamowiczach powiedział publicznie, że będzie spowiadał wszystkich bez różnicy[5]. Już we wrześniu został za to skazany na wysiedlenie z diecezji augustowskiej do kujawsko-kaliskiej. Po niedługim czasie zezwolono mu na powrót, z tym że władze guberni zastrzegły u biskupa, by nie delegował księdza Brzozowskiego na zastępstwo do żadnej parafii, choćby na najkrótszy czas[6].

Po trzecie, w sierpniu 1879 roku podczas kazania w Janówce ksiądz Brzozowski namawiał do zaniechania pijaństwa[7]. A przecież sprzedaż alkoholu przynosiła ogromne dochody dla carskiego skarbu. Poza tym społeczeństwem pogrążonym w alkoholizmie łatwiej było kierować i poddawać procesom rusyfikacji.

Po czwarte, podczas tego samego kazania w Janówce ksiądz Antoni zachęcał, by pielgrzymować do Gietrzwałdu, gdzie dwóm dziewczynkom ukazała się Matka Boża[8].

Zaznaczę, że w roku 1877 w zaborze pruskim Maryja rozmawiała z dziewczynkami po polsku. Wkrótce do Gietrzwałdu zaczęły przybywać pielgrzymki ze wszystkich trzech zaborów.

W październiku 1879 roku gubernator zwrócił się do biskupa, by bezwzględnie zakazał księdzu Brzozowskiemu wygłaszać w przyszłości kazania[9].

Po piąte, do Janówki ksiądz Brzozowski udał się bez paszportu, czyli bez pozwolenia władz. W październiku 1879 został za to ukarany grzywną w wysokości 12 rubli[10]. To wcale nie było mało. Sztuczna Inteligencja podpowiedziała, że w tamtym czasie niewykwalifikowany robotnik zarabiał 40-60 kopiejek dziennie, chleb żytni (ok. 0,4 kg) kosztował 3-5 kopiejek, mięso (ok. 0,4 kg) 15-20 kopiejek, masło (ok. 0,4 kg) 30-40 kopiejek, para butów 2-4 ruble.

Widać zatem, że ksiądz Antoni Brzozowski wykazywał się odwagą cywilną. Takiej odwagi potrzeba też było księżom Michałowi Pożarowskiemu i jego następcy Antoniemu Daukszy[11], augustowskim proboszczom i dziekanom, którzy przyjęli do swojej parafii niewygodnego dla władz rezydenta.

Na koniec przedstawiam „metryczkę” księdza:

  • Imię: Antoni;
  • Nazwisko: Brzozowski;
  • Data i miejsce urodzenia: 27 maja 1809, Koboski, obecnie powiat wysokomazowiecki;
  • Data i miejsce śmierci: 28 października / 09 listopada 1885, Augustów[12];
  • Imiona rodziców: Jan i Rozalia z domu Łapińska;
  • Data święceń kapłańskich: 03 lipca 1836;
  • Potwierdzone miejsca posługi duszpasterskiej: Rydzewo (wtedy filia parafii Rajgród)[13], Krasnybór[14], Adamowicze[15], Augustów[16].

Ksiądz Antoni Brzozowski w Augustowie nie jest znaną postacią. Warto jednak pamiętać o tym kapłanie, który był wierny swojemu powołaniu i ojczyźnie.


[1] Pamâtnaâ Knižka Suvalkskoj Gubernìi na god [dalej: PKSG] 1877, s. 61; 1878, s. 53; 1880, s. 56; 1881, s. 54; 1883, s. 54; 1884, s. 59; 1885, s. 98; 1886, s. 73.

[2] Duhovenstvo sejnskoj ili avgustovskoj eparchii v 1885 godu, s. [13]; w: Ordo divini officii ad usum Dioecesis Sejnensis seu Augustoviensis pro Anno Domini 1885.

[3] Zob.: PKSG 1872, s. 111-117; 1873, s. 95-100; 1875, s. 103-108.

[4] Podaję za: W. Jemielity, Duchowieństwo w diecezji augustowskiej czyli sejneńskiej a powstania w XIX wieku, w: „Rocznik Białostocki” 18, 1993, s. 148.

[5] Podaję za: W. Jemielity, Augustowski unicki dekanat, w: „Episteme” 2, 1999. Z dziejów chrześcijaństwa w Augustowie, s. 72; P. Kubicki, Bojownicy kapłani za sprawę Kościoła i ojczyzny w latach 1861-1915: materiały z urzędowych świadectw władz rosyjskich, archiwów konsystorskich, zakonnych i prywatnych. Część 1. Dawne Królestwo Polskie. Tom III. Diecezje: sandomierska, sejneńska, warszawska. Emigracje kleru po r. 1863. Zakony, zestawienia i spisy; Sandomierz 1933, s. 245.

[6] Zob.: P. Kubicki, dz. cyt., s. 245.

[7] Tamże.

[8] Tamże.

[9] P. Kubicki, dz. cyt., s. 245-246.

[10] P. Kubicki, dz. cyt., s. 342.

[11] Dziekan Antoni Dauksza w czerwcu 1884 roku został ukarany za to, że mieszał się w sprawy „prawosławia”; grzywna wynosiła 30 rubli. Podaję za: P. Kubicki, dz. cyt., s. 248.

[12] Tę datę podają wypisy z aktu zgonu. Zob.: https://search.jzi.org.pl/geneo/; Akta miasta Augustowa. Na płycie nagrobnej i tabliczce na krzyżu jest 29 listopada. Zawyżono też o rok długość życia księdza.

[13] Elenchus universi cleri dioecesis augustoviensis Anno Domini 1852, s. 12; w: Ordo divini officii ad usum Dioecesis Augustoviensis 1852.

[14] Nazwisko księdza Antoniego Brzozowskiego (jako kapłana udzielającego sakramentu) pojawia się w aktach chrztów z okresu: 06.02.1860 (Adam Karp) – 05.11.1861 (Rozalia Zagórska); https://search.jzi.org.pl/geneo/.

[15] W. Jemielity, Augustowski unicki dekanat…, s. 72.

[16] PKSG 1877, s. 61; 1878, s. 53; 1880, s. 56; 1881, s. 54; 1883, s. 54; 1884, s. 59; 1885, s. 98; 1886, s. 73; Duhovenstvo sejnskoj ili avgustovskoj eparchii v 1885 godu, s. [13].

 

Opublikowano Dodaj komentarz

Jeszcze jeden zapomniany cmentarz w Augustowie

Za kościołem Matki Bożej Częstochowskiej w Augustowie znajduje się pojedynczy grób. Dowiedziałam się o nim od Józki Drozdowskiej. Wprawdzie w dzieciństwie, gdy mieszkałam na Marchlewskiego (dziś Armii Krajowej), bywałam w Koszarach, ale pamiętam tyle, że za kościołem rosły jakieś krzaki. Józka nie wiedziała dokładnie, kto spoczywa w tym grobie. Pamiętała jednak, że ksiądz infułat Antoni Kochański mówił coś o żonie oficera.

Niedawno wybrałam się do Koszar. Przeżyłam rozczarowanie. Płyta tak porosła mchem, że absolutnie nie dało się odczytać liter. Nawet nie byłam w stanie rozszyfrować, czy  napis jest po polsku, czy po rosyjsku. Przyznam, że stawiałam na tę drugą opcję, jako że przecież to Rosjanie wybudowali koszary i cerkiew garnizonową, która miała wezwanie Świętego Mikołaja. Pomodliłam się przy grobie, zrobiłam zdjęcia i poszłam do domu.

Nie zostawiłam jednak tematu. Zdjęcia mogiły wraz z prośbą o pomoc wysłałam na grupę Augustów w Starej Pocztówce. Ludzie pisali o kościach, które wykopano podczas budowy plebanii, o pochowanym przy kościele żołnierzu, inni zaś o żonie oficera.

I znów do akcji wkroczyła Józka Drozdowska. Odszukała w swoim archiwum zdjęcia, które zrobiła w roku 2021. Udostępniła mi te fotografie. Wspólnie próbowałyśmy odczytać napis. Nie we wszystkim się zgadzałyśmy. Potem każda z nas pracowała sama.

 

Miałam kłopoty z odczytaniem imienia. Natomiast jeśli chodzi o nazwisko, wyszło mi, że Wegner. Szukałam więc tego lub bardzo podobnego nazwiska. Przejrzałam kilka „Roczników oficerskich”. I nic. To znaczy, znalazłam trzech Wegnerów, ale żaden z nich nie służył w 1 Pułku Ułanów Krechowieckich.

Poszłam więc innym tropem. Zajrzałam na stronę Jamińskiego Zespołu Indeksacyjnego i skorzystałam z wyszukiwarki Geneo. Przejrzałam wypisy z aktów zgonu augustowskiej parafii z roku 1926. Bez trudu znalazłam dokument dotyczący Zefiryny z Hoffmanów Wegnerowej, żony starszego wachmistrza 1 Pułku Ułanów Krechowieckich. Data śmierci zgadzała się z tym, co widnieje na płycie nagrobnej. Przy okazji dowiedziałam się też, że państwo Wegnerowie w roku 1926 pochowali trzymiesięcznego synka, urodzonego w Grodnie Zenona Franciszka.

Oto informacje, które znalazłam o kobiecie spoczywającej w grobie przy kościele w Koszarach:

Imię: Zefiryna;
Nazwisko: Wegner;
Nazwisko rodowe: Hoffman;
Data narodzin: 27 sierpnia 1903;
Data śmierci: 27 grudnia 1926;
Miejsce urodzenia: Nakło, międzywojenny powiat Wyrzysk;
Rodzice: Edward Hoffman, Wanda z Witkowskich;
Mąż: Antoni Wegner, starszy wachmistrz 1 Pułku Ułanów Krechowieckich;
Syn: Zenon Franciszek, ur. w Grodnie, zm. 19 lipca 1926 w Augustowie w wieku trzech miesięcy.

Ale to jeszcze nie koniec historii.

Szukałam starych zdjęć cerkwi garnizonowej w dawnych koszarach. Znalazłam fotografię, która bardzo mocno mnie zaskoczyła. Nie dowierzałam temu, co widzę. Znowu zwróciłam się do Józki Drozdowskiej z pytaniem, czy ona też dostrzega na zdjęciu mogiły z jasnymi krzyżami. Józka potwierdziła. Zwróciła też uwagę na to, iż krzyże nie mają skośnej belki, charakterystycznej dla prawosławnych grobów. Przyznam się, że byłam tak tym wszystkim zdziwiona, że początkowo nie patrzyłam na czerwony stempel na zdjęciu. A on wszystko wyjaśnia: przy cerkwi są „niemieckie groby bohaterów”. Znalazłam w Internecie jeszcze kilka interesujących zdjęć żołnierzy przy pomniku „dzielnych niemieckich wojowników” oraz przy grobach poległych.

 

Zdjęcia wykonał Alfred Kühlewindt (1870-1945), jeden z najważniejszych fotoreporterów wojennych dokumentujących wydarzenia na Froncie Wschodnim w latach 1915-1918. Na podstawie zdjęć Kühlewindta wykonano wiele pocztówek.

Jako ciekawostkę mogę podać, że Alfred Kühlewindt pierwsze własne studio fotograficzne otworzył w Nakle nad Notecią. A tam właśnie urodziła się Zefiryna Hoffman, której grób do dziś znajduje się przy kościele w Koszarach.

Dawnego cmentarza wojennego przy kościele w Koszarach nie ma w „Wykazie mogił i cmentarzy wojennych z terenu Miasta Augustów”. Nie wiem, czy szczątki ekshumowano, czy spoczywają do dziś przy kościele.

A gdzie są lub były się inne augustowskie zapomniane cmentarze?

  • Cmentarz katolicki – wokół bazyliki.
  • Cmentarz prawosławny i unicki – między Nettą a budynkiem Urzędu Miasta, mniej więcej naprzeciwko skrzyżowania Sienkiewicza i Hożej.
  • Cmentarz ewangelicki – na skrzyżowaniu Sienkiewicza i Kilińskiego.
  • Stary cmentarz żydowski – przy Polnej, za dawną bóżnicą (obecnie to część Urzędu Skarbowego).
  • Cmentarz żydowski – przy ulicy Zarzecze, na zachód od cmentarza chrześcijańskiego.
  • Cmentarz żydowski z okresu getta – przy ulicy Waryńskiego, niedaleko skrzyżowania z Jaćwieską.

Bardzo dziękuję Pani Józefie Drozdowskiej. Józka, gdyby nie Ty, grób w Koszarach pozostałby anonimowy. I nie dowiedziałabym się o istnieniu tego przykościelnego cmentarza.

Zdjęcia:
Alfred Kühlewindt, ze strony https://fotopolska.eu/Augustow/b39774,1914-1918_-_I_wojna_swiatowa_-_Augustow,24,48.html
Józefa Drozdowska
Bożena Diemjaniuk

Opublikowano Dodaj komentarz

Święty z Augustowa

Od razu wyjaśniam: chodzi o świętego kanonizowanego przez Rosyjską Cerkiew Prawosławną. Święty Mnich Męczennik ma na imię Neofit. W świeckim życiu to był Nikołaj Aleksandrowicz Osipow. Urodzony w Augustowie 9/21 maja 1875 roku. Od 5 maja 1922 kilkakrotnie aresztowany i zsyłany do łagrów. Rozstrzelany 3 listopada 1937. Rehabilitowany w 1984. W 2009 zaliczony przez Święty Synod w poczet świętych Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej[1].

Informacji o Świętym Neoficie w Internecie jest sporo. Ale głównie po rosyjsku. W języku rosyjskim wydano też książkę o życiu, pracach i korespondencji świętego[2]. Wstęp napisała znawczyni tematu Olga Igoriewna Chajłowa z Prawosławnego Uniwersytetu Humanistycznego im. św. Tichona w Moskwie.

Rodzice świętego

Mieszczańska rodzina Osipowów w Augustowie żyła co najmniej 40 lat. Jako daty graniczne przyjmuję przyjście na świat Nikołaja (1875) i bieżeństwo, czyli ucieczkę prawosławnej ludności w głąb Rosji (1915). O bieżeństwie części rodziny (matki, siostry i brata) mówił sam Neofit podczas przesłuchania z 5 maja 1922[3]. W ankiecie Neofit podał, iż jest obywatelem Augustowa. Augustów jako miejsce urodzenia obu aresztowanych braci (Nikołaja i Konstantina) jest wymieniany w protokołach przesłuchań.

Ale po kolei.

Ojciec Nikołaja, Aleksandr Osipow, to wojskowy felczer, podoficer. Olga Chajłowa podaje informację, że Osipow był „vyhodcem iz evreev-kantonistov”[4]. Nie jestem do końca pewna, jak rozumieć te słowa. Czy chodzi o to, że Aleksandr Osipow był potomkiem żydowskiego kantonisty? Czy może sam jako dziecko trafił do szkoły dla kantonistów, przyjął prawosławie, a potem przez długie lata służył w armii?

Na stronie Parafii Prawosławnej Wniebowstąpienia Pańskiego w Augustowie można przeczytać, że Aleksandr Osipow pełnił funkcję cerkiewnego starosty.

Grób Antona Gawryłowa, dziadka Neofita na cmentarzu w Augustowie
Grób Antona Gawryłowa, dziadka Neofita na cmentarzu w Augustowie

Matka Nikołaja to Jelena Antonowna Osipowa. Była córką Antona Gawryłowa spoczywającego na augustowskim cmentarzu. Skąd to wiadomo? Na pomniku Antona Gawryłowa jest napisane: od wnuka jeromonacha Neofita. Pokrewieństwo między rodzinami Osipowów i Gawryłowów potwierdza inny wnuk Antona urodzony w Augustowie, Konstantin Michajłowicz Gawryłow (1897-1967), w życiu monastycznym archimandryta Sergij[5]. Nazwisko archimandryty Sergija pojawia się w opracowaniach w związku ze śmiercią Neofita. Sergij twierdził, że nie wiadomo, gdzie pochowano jego kuzyna (w naszym regionie mówi się: brata ciotecznego).

Czytaj dalej Święty z Augustowa

Opublikowano Dodaj komentarz

Niechciani

Niedawno udostępniliśmy listę nagrobków zapisanych cyrylicą znajdujących się na cmentarzu w Augustowie. Teraz publikujemy więcej informacji o osobach wyznania prawosławnego tamże pochowanych, a także uzupełniamy wyżej wymienioną listę o kilka dodatkowych informacji i nazwisk. Listę i artykuł przygotowała Pani Bożena Diemjaniuk.

Przybyli do Augustowa wraz z carską machiną urzędniczo-wojskową. Przeważnie byli wyznawcami prawosławia. Mieli wpływ na życie mieszkańców, a nawet na wygląd miasta. Mężczyźni często zajmowali ważne stanowiska, a kobiety rodziły dzieci, dbały o swoje rodziny, prowadziły też działalność charytatywną. Mieszkali w Augustowie krócej lub dłużej. Niektórzy zostali tu na zawsze.

My, Polacy, mówimy o nich niechętnie. Reprezentowali bowiem państwo zaborcy, a niektórzy z nich nosili odznaczenia za „spacyfikowanie polskiego buntu 1863-64”.

Dziś w Augustowie zostały po nich coraz bardziej niszczejące groby, nierzadko już bezimienne. Niektóre pomniki zachowały się tylko w części. Jedynie kilka jest w naprawdę dobrym stanie.

Bezimienne mogiły w prawosławnej części cmentarza w Augustowie
Bezimienne mogiły w prawosławnej części cmentarza w Augustowie

Jeśli wchodzimy na cmentarz przez główną bramę, nagrobki zapisane cyrylicą znajdziemy po lewej stronie alei. Niektóre widać już z dróżki, do innych można dotrzeć, przechodząc kilka lub kilkanaście metrów. Bliżej alei są pochowani żołnierze i rodziny żołnierzy 104. Ustiużskiego Pułku Piechoty Generała Księcia Bagrationa. W głębi leżą sołdaci z 2. Dońskiego Pułku Kozackiego Generała Sysojewa, ważni urzędnicy, a także żony i dzieci urzędników i wojskowych. Razem z nimi spoczywa wieloletni kapelan pułku i proboszcz dwóch augustowskich prawosławnych parafii. Jeden nagrobek z napisami w cyrylicy znajduje się w pobliżu cmentarnej kaplicy. Od tego właśnie grobu zaczęłam odczytywanie imion i nazwisk dawnych mieszkańców Augustowa.

Żona pułkownika

„Tu spoczywają prochy żony podpułkownika artylerii Michaiła Iwanowicza Gołowina, Awgusty Andriejewny Gołowiny[1]. Urodziła się 5/17 września 1838 roku w Finlandii. Zmarła 23 stycznia / 4 lutego 1867 roku w mieście Augustowie”.

Prawdę powiedziawszy, trochę się dziwiłam, że ten grób z rosyjskim napisem znajduje się niedaleko kaplicy Truszkowskich, w katolickiej części cmentarza. Pomyślałam, że dla Awgusty Gołowiny zrobiono jakiś wyjątek albo że była katoliczką. Tylko że „sąsiad” z prawej, inżynier Adolf Gerschow, także katolikiem nie był. Wprawdzie drugie małżeństwo zawarł w katolickiej parafii św. Andrzeja w Warszawie, ale w akcie małżeństwa jest napisane, że był wyznania augsburskiego[2]. Może więc Awgusta Gołowina także była protestantką?

W każdym razie Awgusta Gołowina otwiera galerię żon i matek.

Czytaj dalej

Opublikowano Dodaj komentarz

Nagrobki cyrylicą zapisane

Na cmentarzu w Augustowie jest kilkanaście starych grobów, na których inskrypcje zapisano cyrylicą. Są to groby przedstawicieli zaborcy, którzy wraz z rodzinami rezydowali w Augustowie, a więc pochodzące z okresu przed I wojną światową. Tylko niektóre pomniki nagrobne przetrwały, te najbardziej okazałe wykonane w kamieniu. Mimo tego, że cmentarz augustowski jest skatalogowany, to tych zabytkowych grobów brak w wyszukiwarce cmentarnej.

Pani Bożena Diemjaniuk podjęła trud odszukania, sfotografowania i skatalogowania tych nagrobków. Mało tego postanowiła podzielić się tymi informacjami z nami, a my z kolei dzielimy się z Wami. Dziękujemy Pani Bożenie!

Poniżej znajduje się lista osób z nagrobków, na których inskrypcje dają się jeszcze odczytać. Zawiera ona potrójny zapis nazwisk i imion: oryginał z nagrobka (z przedrewolucyjną ortografią i literami: i, ѣ, ѳ, a także z twardym znakiem ъ po końcowych spółgłoskach), następnie zapis wg normy ISO 9 oraz zapis po polsku. Zapisy polskojęzyczne wkrótce dodamy również do naszej wyszukiwarki Geneo. Na samym dole znajdziemy galerię zdjęć przedstawiających rzeczone nagrobki. Wszystkie zdjęcia wykonała Pani Bożena Diemjaniuk.

Czytaj dalej