Opublikowano:

Krótki wywiad z Grzegorzem Krupińskim, autorem “Inwentarzy”

Niedawno Jamiński Zespół Indeksacyjny wydał cykl “Inwentarzy” w Opracowaniu Grzegorza Krupińskiego. Postanowiliśmy zrobić krótki wywiad z autorem, aby przybliżyć czytelnikom i sympatykom jego sylwetkę.

Jamiński Zespół Indeksacyjny: Gdy wpiszemy do wyszukiwarki internetowej „Grzegorz Krupiński”, w wynikach wyszukiwania na pierwszych pozycjach pojawią się „Inwentarze”. Co Cię skłoniło do opracowania tych Inwentarzy?

Grzegorz Krupiński: Zaczęło się dosyć banalnie i zwyczajnie. Chciałem pójść w swoich poszukiwaniach genealogicznych dalej i poszukiwałem takiego źródła, w którym wymienieni byliby wszyscy 18-wieczni mieszkańcy obszaru Suwalszczyzny. Niczego takiego nie znalazłem, więc postanowiłem wykonać takie opracowanie samodzielnie.

JZI: Czyli były luki w księgach metrykalnych?

GK: Księgi metrykalne najczęściej kończyły się na roku 1808 i nie bardzo było wiadomo co było wcześniej. Wymyśliłem więc sobie, że jeśli zbiorę informacje o wszystkich osobach mieszkających na danym terenie, będzie łatwiej ustalić miejsce pochodzenia wybranej rodziny.

JZI: Inwentarze są dokumentami o znaczeniu bardziej historycznym niż genealogicznym. To są spisy. Nie ma tam informacji o członkach rodziny lub są podawane sporadycznie.

GK: Nawet jedno wystąpienie nazwiska może być, przy braku innych dokumentów, cennym odkryciem, cenną informacją. Oczywiście wątek historyczny ma również ogromne znaczenia. Wiadomo – samo imię i nazwisko to nie jest informacja, której się szuka. Mnie interesuje również to, czym Ci ludzie zajmowali się, co robili, jak wyglądało ich życie. W Inwentarzach guberni szczeberskiej wymienione są całe rodziny, również dzieci. Ze względu na to, że niektóre prace polne wykonywane były przez dzieci, to była istotna informacja podatkowa. Z drugiej strony wiem, że regionalni historycy korzystają z moich opracowań i wyciągają z nich istotne dla siebie informacje.

JZI: Czy w starych dokumentach znajdujesz ciekawe informacje dotyczące dnia codziennego ówczesnych mieszkańców.

GK: Tak oczywiście. Szczególnie zapamiętałem obowiązek corocznego sadzenia krzewów i drzew owocowych przez gospodarzy około 1780, za którego nieprzestrzeganie były kary finansowe. Zarządzenie z tego samego okresu, mówiące o tym, że domy nie mogą być mniejsze niż podane wielkości, też wskazują na ówczesne preferencje.

JZI: Mieszkasz w Warszawie, ale Twoi przodkowie pochodzą z Suwalszczyzny. Nazwisko Krupiński pojawia się dość często w różnych indeksach z Suwalszczyzny. Opowiedz o swoich korzeniach.

GK: Z braku dokumentów nie mogę cofnąć się tak daleko jakbym chciał. Udało mi się dojść do końca 17 wieku. Związani byli z ośrodkami przemysłowymi w puszczy wokół Jeziora Wigry. Udało mi się powiązać rodziny z Wigier, okolic Sejn i Gawrych Rudy. Później, wraz z upadkiem przemysłu puszczańskiego zajęli się rolnictwem, ale już chyba nie ma nikogo, kto kontynuowałby działalność w tym kierunku.

JZI: Czy rzeczywiście opracowanie Inwentarzy umożliwiło Ci cofnięcie się w poszukiwaniach genealogicznych dalej w przeszłość?

GK: Jeżeli chodzi o moją rodzinę to jak dotąd nie, bo moja rodzina mieszkała na ziemiach zakonu kamedułów, a na razie opracowuję inwentarze dotyczące dóbr królewskich. Jest gubernia szczeberska, są starostwa grodzieńskie. W przygotowaniu inwentarze leśnictw, stanowiące również dobra królewskie. Dopiero później mam zamiar zająć się dobrami duchownymi i dobrami prywatnymi. Ciągle szukam dodatkowych materiałów w tym zakresie..

JZI: Wygląda to na lata pracy. Początkowo wydawałeś Inwentarze samodzielnie. Obecnie współpracujesz z Jamińskim Zespołem Indeksacyjnym jako wydawcą. Co sądzisz o tej współpracy?

GK: Powiem szczerze, że rewelacja! Odeszły mi obowiązki związane ze składem, drukiem, dystrybucją. Zyskałem parę godzin czasu tygodniowo. Poziom wydania też jest lepszy. Mam więcej czasu na poszukiwania archiwalne i pisanie.

JZI: W notce biograficznej w Inwentarzach napisałeś, ze współpracujesz z Towarzystwem Genealogicznym Michigan. Na czy polega ta współpraca?

GK: Redaktor tego periodyku, którego rodzina pochodzi z okolic Sejn i Krasnopola, przyjechał kiedyś do Warszawy. Spotkaliśmy się i zaczął mnie namawiać do napisania artykułów. Napisałem dwa – jeden artykuł był o suwalskich żydach, drugi dotyczył wykorzystania do poszukiwań genealogicznych innych źródeł niż księgi metrykalne.

JZI: Jesteś założycielem, a raczej jednym z założycieli Suwalskiego Towarzystwa Genealogicznego. To było ponad 10 lat temu.

GK: Dokładnie 14 grudnia 2005 roku Byliśmy jednym z pierwszych towarzystw genealogicznych, które pojawiły się w Polsce. Suwalszczyzna jest o tyle specyficznym rejonem, że jej archiwalia są mocno rozproszone. Dużo dokumentów archiwalnych, poza Suwałkami, jest w Wilnie, część jest w Mińsku na Białorusi, a część we Lwowie i Warszawie. We Lwowie dla przykładu są dokumenty po Rzewuskich. Idea jaka mi przyświecała była taka, by ułatwić poszukiwania poprzez wzajemną wymianę dokumentów i informacji. Ten cel w tamtych czasach raczkującego Internetu został uzyskany. Obecnie towarzystwo istnieje, ale nie działa aktywnie. Działamy raczej w ramach Polskiego Towarzystwa Genealogicznego i innych organizacji o charakterze bardziej regionalnym.

JZI: Czy chciałbyś coś jeszcze przekazać czytelnikom?

GK: Zachęcam do poznawania historii poprzez odkrywanie dziejów swojej rodziny. Zachęca to do refleksji nad własnym losem. Pozwala inaczej spojrzeć na historię i czasy współczesne.

W imieniu Jamińskiego Zespołu Indeksacyjnego wywiad przeprowadził Krzysztof Zięcina

Grzegorz Krupiński (1965) jest współzałożycielem Suwalskiego Towarzystwa Genealogicznego (2005), jednej z pierwszych organizacji genealogicznych w Polsce. Bada osadnictwo Suwalszczyzny w XVIII wieku. Odkryte w archiwach dokumenty publikuje w celu ich udostępnienia zainteresowanym badaniem historii regionu i własnych rodzin. Dotychczas ukazały się: Inwentarze guberni szczeberskiej (2010), Inwentarze starostw i dzierżaw powiatu grodzieńskiego 1765 (2012) oraz Inwentarze starostw i dzierżaw powiatu grodzieńskiego 1789 (2018). Jest również autorem artykułów w Roczniku Augustowsko-Suwalskim wydawanym przez Augustowsko – Suwalskie Towarzystwo Naukowe, a także w Polish Eaglet wydawanym przez Polish Genealogical Society of Michigan. Żonaty, ojciec dwóch córek: Martyny i Agaty.