Anna Rostkowska przeciwko mieszkańcom Polkowa

Anna Rostkowska przeciwko mieszkańcom Polkowa

Jay M. Orbik


Nasz Sztabiński Dom #9/2013

Ten artykuł jest oparty na protokołach sądowych w sprawie raczej przykrego sporu między Anną Rostkowską, posesorką dzierżawy Tajeńskiej, w północnej części Podlasia, a chłopami z Polkowa stanowiącego część tego majątku, którzy twierdzili, że specjalne przywileje przyznane ich przodkowi przez króla w 1582 roku, zostały naruszone przez posesorkę dzierżawy Tajeńskiej. Kolejne rozprawy sądowe odbywały się w latach 1789-91, a ich zapisy zostały znalezione w Księgach Referendarii Koronnej z drugiej polowy XVIII wieku, w tomach I (1768-80) i II (1781-94) opublikowanych przez Antoninę Kechową i Władysław Pałuckiego w 1955 roku, wyd. „Książka i Wiedza”

Historyk, Norman Davies określa Referendarię Koronną jako "sąd wyższego szczebla, powołany już w XVI wieku do rozpatrywania odwołań od decyzji komorników i najemców ziem koronnych. W teorii dał chłopom zamieszkującym dobra królewskie środki prawne niedostępne dla chłopów ze wsi kościelnych, prywatnych lub szlacheckich".

Liczba dni pracy na rzecz pana (pańszczyzna), była zróżnicowana, ale w 1674 w majątku Tajno, za każdą włókę ziemi, były to cztery kolejne dni tygodnia; pilnowanie pól w nocy; 3 tłoki (pomoc sąsiedzka) w roku - bez opóźnienia; pilne prace ogrodnicze; żniwa, zboża o wysokości dwóch łokci, zbiórka siana, plus czynsz; 6 złotych, 16 korców owsa, 1 kapłon i 20 jaj.

Choć granie majątku Tajno zmieniały się nieco w czasie, to w latach przypadających na omawiany proces, obejmowały miejscowości Bargłówka, Lipowe, Nowiny, Woźna, Orzechówka, Polkowo, Piekutowo i Uścianka z dworem w Tajenku.

Na przestrzeni lat, kilka bardzo wpływowych osób, posiadało ten majątek, w tym Dulscy, Denhoffowie, Sobiescy, Potoccy i Braniccy. W latach 1745-57 znalazł się w rękach Andrzeja Karwowskiego, kapitana Artylerii Królewskiej i dworzanina Ziemi Wiskiej (w północno-wschodnim Mazowszu). Po jego śmierci w 1757 roku, majątek przypadł jego żonie Annie z domu Świderskiej. W 1758 roku poślubiła ona Generała Wojsk Koronnych Antoniego Jana Rostkowskiego.

Rozprawy sądowe

Dla zwięzłości podsumuję tylko wydarzenia z tych rozpraw. Pełny zapis (w języku angielskim) z grafiką znajduje się na stronie: http://www.orbikfamily.com/polkowski/Rostkowska_vs_Polkowanie.htm.

Fragmenty książki (w języku polskim) są dostępne na http://www.orbikfamily.com/polkowski/Rostkowski-vs-Polkowo.pdf

Pierwsza sprawa:

Odojowie Czerwińscy i inni czynszownicy ze wsi Polkowo, należącej do dzierżawy Tajno, przeciwko Annie Rostkowskiej, posesorce tejże dzierżawy: 25 V 1778.

W rozprawie otwierającej przewód przed Sądem Królewskim Referendarii Koronnej; Anna Rostkowska była pozwana przez urodzonego instygatora koronnego i przez skarżących: Wawrzyńca Odoja Czerwińskiego i Konstancję Pomianównę – małżonków, Mateusza Konozę i Mariannę Kawałkównę - małżonków, Fabiana Wierciocha i Katarzynę - małżonków, Macieja Skiłądzia i Agnieszkę - małżonków, Adama i Józefa Wierciochów, Jana Omanowskiego i Mariannę Milewską - małżonków, Antoniego Krukowskiego, Franciszka Litwinkę i innych, będących sukcesorami Konozów, pierwszych mieszkańców 5 łanów Polkowo nazywanych, na tychże łanach osiadłych i innych mieszkańców, obywateli i posesorów.

Narzekali, że Rostkowska narusza ich glejt królewski, zmuszając ich do różnych robót, wymyślnych opłat i danin, w tym: „do podróżów z listami i dróg niezwyczajnych o mil 50 lub dalej wypędza, do pilnowania puszczy obowiązuje; konie w drogi dalekie imże zabiera; za orzechy, grzyby, jagody […] płacić sobie karze, żołędzi więcej jak 8 korcy zbierać i sobie oddawać przynagla […]”. Wymyśla nowe podatki, a także znacznie zwiększa istniejące. „Do wystawienia karczmy, a przecie na swój pożytek, powodów zniewoliła i gdy się arendarz (dawniej dzierżawca – przyp. tłum.) nie wypłacił, mieszkańcom suchą arendę po zł 120 płacić każe […]”.

Sąd postanowił zobowiązać Annę Rostkowską by zwróciła wszystkie dokumenty, odebrane sprzęty, a także:

„[...] wszystkie też bezprawia znieść i skasować, i więcej nad zł 10 do Skarbu Koronnego, że się nie należy, determinować; powodów przy prawach i wolnościach, niemniej rzeczonych 5 łanach, jako przez nich i przodków ich osiadłych wyrobionych, zachować, to co niesłusznie wziętego i wymyślonego, oddać nakazać i to, co prawo i sprawiedliwość wymagałaby, postanowić; pozwaną na unkosztach prawnych ukarać; z przyłączonym oraz przykazem, ażeby powodów, ile już osobnym glejtem protekcji naszej zaszczyconych, do nadzwyczajnych danin i robót pociągać, krzywdy żadnej onym czynić, onychże turbować lub napastować, i pod jakimkolwiek pretekstem ciążyć, a to pod karą 1000 czerwonych zł” i pod groźbą innych kar.

Przed sąd Referendarii Koronnej instygator koronny i skarżący pozwali również (komisarza, zarządcę dzierżawy Tajeńskiej) oficera, Anny Rostkowskiej, Bartłomieja Turkowskiego.

Powodowie oskarżali Annę Rostkowską o znęcanie się nad powodami, co zostało zakazane przez sąd. W szczególności, w nocy z 21 na 22 sierpnia 1777 „zesławszy 31 ludzi dworskich i chłopów, wraz z tymże ur. Turkowskim, zbrojno, ze strzelbami, pistoletami, przez tychże najeźników Odoja Czerwińskiego człeka sędziwego lat przeszło 70 mającego chwytać, onegoż postronkami związać i do Tajenka zawieźć, a zawiózłszy, kańczugów (batów – przyp. tłum.) 200 onemuż wyliczyć kazać i jegoż dotychczas w kajdanach okutego trzymać, a noc każdą w łańcuch na szyję zamykać i do ściany przykowywać, głodem morzyć, nikogo do niego nie puszczać, rzeczy mu niektóre zabierać.” Tej samej nocy pochwycili Fabiana Wierciocha Sienkiewicza. Wywlekli go z łóżka i związanego postronkami zaciągnęli do Tajenka, gdzie wymierzono mu 100 batów i trzymano go tak przez cały dzień, by w końcu pozwolić mu odejść w środku nocy. Wpadli też do domu Mateusza Konozy by i jego złapać, ale ponieważ nie znaleźli go, z zemsty wywichnęli żonie rękę, wypędzili dzieci, odcięli strzemiona od siodła i wzięli inne rzeczy. W końcu i tego Konozę pochwycili grożąc uwięzieniem. Z tego powodu gospodarstwa nie mógł pilnować i musi tułać się po cudzych kątach. Sąd zarządził, że Anna Rostkowska dokonać ma zadośćuczynienia za szkody wyrządzane na tych mieszkańcach i zwrócić całe skonfiskowane mienie. Sąd po raz kolejny upomniał ją za naruszenie sądowego nakazu ochrony pod groźbą znacznych grzywien.

Od 25 sierpnia do 6 października 1777 r. w Goniądzu sąd wysłuchał dalszych zeznań obu stron. W Warszawie w poniedziałek 25 maja 1778 r. sąd nakazał komisji odwiedzić Polkowo i porównać obecne granice wsi z oryginalnymi granicami ustalonymi przez króla w 1660 r. Komisja miała również grunta dokładnie obmierzyć, ocenić ich żyzność i zbadać jak się mają obecne podatki nakładane przez Annę Rostkowską do tych określonych w dekrecie z r. 1660, a następnie ogłosić sprawiedliwy werdykt. Tymczasem sąd zobowiązał…

„…mieszkańców pólkowskich do płacenia czynszu na św. Marcina (11 listopada) dzierżawie tajnowskej rocznego złp 40, który oni sami sądownie z prośbą, aby od jeżdżenia lub chodzenia z listami, dopiero świeżo przed lustracyją ostatnią 1765 nałożonego, uwolnieni byli, ofiarowali, obowiązujemy i zważając, że to z listami pieszo lub konno wysyłanie żadnego prowentu dzierżawie tajnowskiej ani skarbowi Rzplitej w porządku kwarty nie przynosi, a mieszkańcom pólkowskim (jak się o to uskarżali) srodze uciążliwe jest , oneż znosiemy i od niego, tudzież od innych powinności, okrom czynszu wyżej interim nakazanego, tudzież jeżeli przez przyszłą sądu naszego decyzją powiększony będzie, wolnemi na zawsze być postanawiamy [...] Karczmę i Szynk na gruncie Pólkowo, że mieć może ur. dzierżawczyna tajnowska, jeżeli jest już wystawiona, deklarujemy; a jeżeli karczmy tam jeszcze nie masz, onęż własnym kosztem wystawić tejże ur. pozwanej (żadnej jednak roli i łąki, czyli gruntu już wydobytego do tej karczmy na Pólkowie nie przywłaszczając, tylko tyle gruntu, jakiego budynek karczemny potrzebować będzie […]) pozwalamy. Bezpieczeństwo wszelkie powodom – mieszkańcom Pólkowa – na każdym miejscu ostrzegamy i glejt, od nas odymże łaskawie dany, ponawiamy.”

W drugiej rozprawie sądowej w dniu 31 maja 1779, ponownie w Warszawie, właścicielka dzierżawy tajeńskiej, Anna Rostkowska odwołała się od decyzji z maja 1778 oskarżając powodów o zamieszki i wykroczenia. Twierdziła, że ​​Wojciech Mościcki, komornik ziemski bielski, był złośliwym i mściwym sędzią, który wypowiedział wiele obraźliwych słów o Annie Rostkowskiej i wzywał mieszkańców Polkowa do broni, a podczas kontroli obszaru z broni strzelał i szabli gołej dobywał. Ponadto zakwestionowała jego autorytet, ponieważ został wcześniej odwołany z funkcji sędziego. Sąd zawiesił decyzję Komisji, powołując nowych, dodatkowych członków Komisji i wezwał Komisję do przeprowadzenia pomiaru gruntów.

W dniu 26 maja 1781 roku została zwołana trzecia i ostatnia rozprawa sądowa. Polkowianie odwoływali się w niej od decyzji komisarzy królewskich z dnia 19 października 1779 r., dającej im 1 łan bagnistej ziemi zamiast 5 łanów przekazanych pierwszemu osadnikowi Markowi Konozie i jego potomkom w 1582 roku, które zostały wykarczowane i na których pracowali. Pozywali również  posesorkę Annę Karwowską i jej komisarza Bartłomieja Turkowskiego za poczynione im bezprawia i przykrości zadane. Twierdzili, że wezwani komisarze, zamiast docieczenia granic pięciu łanów Polkowa, w oryginalnym nadaniu Markowi Konozie wymienionych i w lustracji z 1660 wyrażone, znaleźli kołki pozatykane przez Mitrosa wkoło 1 łana bagnistej ziemi. Tenże Mitros miał rzekomo rozorać charakterystyczne elementy krajobrazu i odsunąć kamienie graniczne.

Sąd potwierdził dekret z 15 marca 1779, zawieszony kolejnym dekretem z 31 maja 1779 i zachował prawa Polkowian jako najemców w granicach określonych dawnymi przywilejami i dotacjami gruntowymi. Sąd uznał, że przeniesienie tak wielu potomków Konozy, zamieszkałych obecnie w wiosce, byłoby zbyt trudne i niemożliwe bez wykorzystania dóbr koronnych. Sąd podniósł czynsz do 200 zł rocznie, ale uchylił wszelkie zobowiązania, które zostały na nich wymuszone, za wyjątkiem obowiązku pilnowania lasu i pastwisk. Sąd odwołał wzajemne roszczenia związane z opłatami za postępowania sądowe. Co się zaś tyczy roszczeń o naruszenia osobiste, powołano do ich rozstrzygnięcia sąd egzekucyjny.

Co później stało się z rodziną Karwowskiej-Rostkowskiej

Jak wynika z akt tej sprawy, po śmierci Andrzeja Karwowskiego w dniu 4 lipca 1757 w Tajenku, własność dzierżawy nad Tajnem i Tajenkiem została przejęta przez wdowę, Annę Karwowską z domu Świderską. Gdy rok później poślubiła Generała Antoniego Rostkowskiego, stała się bardzo bogata i dokupiła więcej sąsiadujących gruntów. Miejscowi chłopi byli niezadowoleni z jej panowania, gdyż miała reputację ciemiężycielki.  W szczytowym momencie jej własność zawierała 5 dworów: Solistowo, Tajenko, Wojdy Radziejewo, Wólkę Karwowską i Reszki. Była również właścicielką 4 wsi: Solistówki, Tajenka, Wojdów Radziejewa i Wólki Karwowskiej, a w częściowym posiadaniu miała 3 kolejne wsie: Krosiewo, Rudnik, Reszki i Żrobki.

Anna Rostkowska była zarządcą wszystkich tych miejscowościach aż do rozbiorów. Synowie Andrzeja Karwowskiego, w tym dwóch synów z pierwszego małżeństwa, Kazimierz i Michał z poprzedniego małżeństwa, a także Jan Ignacy, Antoni, Stanisław, i Franciszek z małżeństwa z Anną z domu Świderską stawali się właścicielami różnych gruntów swego ojca począwszy od 1759. W tym samym okresie ich nazwiska zaczęły pojawiać się w aktach stanu cywilnego parafii Bargłów Kościelny i Rajgród. Te zapisy wskazują, że synowie byli nazywani dziedzicami lub właścicielami różnych wiosek. W związku z tym ogromne gospodarstwo Anny Roskowskiej stopniowo zostało rozparcelowane na mniejsze. Anna Rostkowska zmarła w dworze Tajenko w 1811 roku.

Co później stało się z rodzinami z Polkowa

Dzięki istniejącym księgom metrykalnym parafii Dolistowo i Jaminy, byłem w stanie prześledzić losy wszystkich rodzin wymienionych w tej sprawie. Zapisy te potwierdzają, że te rodziny, w tym moi przodkowie Polkowscy, Litwińscy i Chatowie, jak również wiele innych rodzin, są blisko spokrewnieni z potomkami rodziny Konoza, o czym świadczą pierwsze zapisy z 1610 r. aż po cały XVIII wiek i później. Wielu potomków tych rodzin wciąż mieszka w okolicy Polkowa, a wielu innych w różnych częściach Ameryki.

Jay M. Orbik, Ed.D.

Tłumaczenie Krzysztof Zięcina

Cytaty wyróżnione kursywą pochodzą z Ksiąg Referendarii Koronnej.

Spis ilustracji:

Rys. 1. – potwierdzenie nadania przywilejów Markowi Konozie z 1626 roku

Rys. 2. – opis granic gruntów Polkowa z 1626 roku